Obserwatorzy

wtorek, 28 czerwca 2011

Konwalie decoupage

Efekt działań nocnych. Cieniowane konwalie, do tego crack dwuskładnikowy i mała życiowa sentencja. Jak wspominałam wczoraj, wena mi oklapła, ale coś tam robię :)





poniedziałek, 27 czerwca 2011

Bejca i decoupage? a do tego wyzwanie szuflady :)

Moja pierwsza praca z bejcą.... wiem wiem :) zapaćkana strasznie, i nie do końca taka jak być powinna, ale nigdy w życiu nie miałam bejcy w rękach i nie wiedziałam, ze ona aż tak się rozlewa w drewno...więc zaczęłam od razu od poziomu hard :D ale i tak jestem w bejcy zakochana :) a jak jeszcze się dowiedziałam że są wisniowe kolory..i ogólnie różne kolory, to zwariowałam :D Jeszcze nie do końca umiem sie nią posługiwać, ale powoli, powoli :) cierpie ostatnio na obniżenie mocy twórczych...jestem w trakcie przygotowywania wygranych candy, i nie do końca wiem co by to mogło być, żeby dziewczynom się spodobało..no, ale liczę, że dzisiaj już coś wymyślę.

A dlaczego zgłaszam akurat tą pracę na wyzwanie szuflady? Bo są na niej maki. Od zawsze uwielbiałam polne kwiaty. mak to był pierwszy kwiatek z bibuły jakiego zrobiłam, potem chaber, stokrotka. Dlatego maki jak najbardziej nadają się do tematu szuflady "fascynacje"



poniedziałek, 20 czerwca 2011

Czerwona, filcowa torebeczka

Tak na szybciutko pokazuję jeszcze moja pierwszą torebeczke robioną na zamówienie dla specjalnej osoby :)
Torebeczka mieści w sobie zeszyt a5 i kilka drobiazgów. ma czerwoną podszewkę, zamykana jest na magnesiki. mam nadzieję, że osoba obdarowana będzie zadowolona :) Jeszcze małe filcowe kolczyki. A teraz juz uciekam i zbieram się do Krakowa. Zabieram komputer, ale nie wiem jak tam będzie z internetem :) Więc do spisania :)



niedziela, 19 czerwca 2011

Wyniki candy...

Już się usprawiedliwiam :) mam teraz zwariowany czas, przenoszę się z akademika do domku na wakacje. Stąd te opóźnienia w losowaniu. Z braku czasu i zmęczenia. Jutro jadę na tydzień do krakowa, jako pomoc w robieniu badań terenowych :D ładnie brzmi nie? :)
No ale żeby nie przedłużać..Nie wiedziałam jak losować zeby było sprawiedliwie i żeby było udokumentowane :)
Oto komisja w składzie Rex, Greta, mama :)
candy Filcowe:




 I candy decoupagowe ;)






Ciężko było ją zmusić do współpracy :) ale w końcu dzięki rzucaniu, głaskaniu, i szynce udało się wybrac zwycięzcę :)

Ostatnie losowanie-obserwatorów :) i tu już Pan Random musiał mi pomóc ;)  obserwatorów liczyłam od lewej :) wg moich obliczeń jest to Bulma :)
Zatem Zaczarowane chwile z decoupage, dzieła madame, oraz Bulmę o wysłanie mi adresów na j.kakol22@gmail.com :) i proszę Was znowu o cierpliwość, bo jak wspominałam wyjeżdzam do Krakowa, wracam 27 i wtedy dokończę i wyślę wygrane :) Pozdrawiam serdecznie :)



czwartek, 16 czerwca 2011

wyniki będą jutro a dzisiaj modeliniaki :)

Hej hej :)
Niestety wyniki tak jak w tytule będą jutro..miałam dzisiaj bardzo pracowity dzień i nie zdążyłam wszystkiego pociąć i pogrupować :) Jutro się przeprowadzam...więc wieczorkiem wyniki już będą:)

A dzisiaj jeszcze modeliniaczki, o których mówiłam ostatnio. Z niektórych różyczek będą pierścionki, bo wyszły mi za duże jak na kolczyki:) muszę tylko kupić bazy pierścionkowe...czy jak to się tam zwie :)






A że dzisiaj moje imieniny i rocznica bloga to życzę sobie kolejnego wspaniałego roku z Wami :) a prywatnie...żeby zrobiło się jaśniej i wyraźniej i żeby to co wydaje się trudne wyszło wszystkim na dobre :) 

środa, 15 czerwca 2011

Pierwsze i drugie kaboszony, czyli historia magnesów :)

Magnesikami zainteresowałam się już dosyć dawno, jeszcze przed zobaczeniem kursu na cafeart. Jednak nigdy nie miałam szczęścia trafienia na kaboszony...nie wiedziałam, że to się tak nazywa, ani gdzie to kupić, więc odłozyłam na jakże częste "kiedyś"...I nagle trafiłam na półokrągłe przeźroczyste szklane kamyczki, do tego klej, drukarka i jedziemy...problem był z magnesikami..nigdzie oczywiście dostać tego się nie da...więc tak sobie leżały i leżały...aż do teraz. Bo przez szczęśliwy zbieg okoliczności poznałam Monikę :) Monika, całkiem obca dla mnie osoba odpowiedziała mi na wszystkie pytania związane z magnesami i wszystkim co potrzebowałam wiedzieć. Kupiłam taśmę..niestety wbrew zapewnieniom sprzedawcy, że taśma posiada silny magnes...taśma nie posiada silnego magnesu, skoro nawet szkła nie potrafi utrzymać...I tu znowu pojawiła się Monika...już mniej obca :) że chętnie wyśle mi troche swojej tasmy zebym zobaczyła co i jak...no i wysłała mi to "troszkę". Troszkę tyle że starczyło na zrobienie magnesów..takich które pokażę później bo będą niespodzianką :) i takich które pokazuję tutaj, i jeszcze na rozdanie znajomym żeby popytali u siebie czy czegoś takiego mi nie sprowadzą :)
W między czasie doszły do mnie plastikowe kaboszony, które dorwałam na allegro..no i tu juz jawi mi się raj :) raj na ziemi :) bo o ile szklane kaboszony są ciężkie i nie do końca przeźroczyste, o tyle te plastikowe, choć drogie, to leciutkie i całkiem przeźroczyste :) jestem zachwycona :) 
Polecam Wam blog Moniki to anioł a nie człowiek. I do tego uzdolniony i z cudownym, dobrym, pomocnym charakterem...a to jednak nieczesta cecha we współczesnym świecie. No to sobie popisałam. 
To te szklane

A to te plastikowe

I jeszcze modelinkowe różyczki...resztę pokażę już niedługo :)




wtorek, 7 czerwca 2011

Talerz decoupage- słonecznik wrócił :)

Tak tak :) otóż znalazłam znowu ten sam motyw co kilka miesięcy temu :) kochany słonecznik i tak powstał sobie talerzyk :) jestem z niego bardzo zadowolona, choć farba za szybko mi wyschła, a chciałam żbey miał więcej "zmazów" :) ale i tak myślę, że wyszedł calkiem fajnie :) Tworzy się jeszcze pudełko...ale chwilowo czasu brak...doszły dzisiaj do mnie kaboszony, w koncu nie są zielono-niebieskie :D za niedługo coś nowego :) a tu talerzyk :)



piątek, 3 czerwca 2011

Shabby chic? I warsztaty w Gliwicach :)

Ogladałam wiele prac zdobionych techniką shabby chic. Byłam nimi zauroczona, ale nigdy nie wiedziałam jak sie do tego zabrać. Wydawało mi się, że tylko specyficzne motywy pasują do tego typu techniki...ale wczorajszy dzien chciałam poświęcić na "nicnierobienie", odsatwiłam książki i wzięlam się za decoupage. Nie chciałam od razu zapaprać szkatułki więc znalazłam kilka podkładek, które kiedyś kupiłam po promocyjnej cenie :) może nie wyszło za rewelacyjnie...właściwie nie jestem do końca pewna czy to napewno shabby chic...co myślićie??
Poza tym dodaje zdjęcia z dnia dziecka :) zdarzyło mi sie prowadzić warsztaty dla dzieciaków w Gliwicach :) zdarzało mi sie prowadzic kilka razy warsztaty, ale w życiu nie widziałam tylu małych dzieci na raz :) to naprawdę było dla mnie spore wyzwanie...zwieńczenie tez było cudowne...jedna z dziewczynek zapytała mnie czy Marek jest moim synem...marek ma jedyne 27 lat... :P





 a tutaj Kasia Dorota :) i jej cudne białoruskie laleczki-żadanice. bardzo zainteresowała mnie ich tradycja :)

piątek, 20 maja 2011

Kwiaty na dzień mamy :)

Znajoma poprosiła mnie o zrobienie kilku różyczek z bibuły na dzień matki. Nie miałam za dużo czasu, ale dzisiaj udało mi się do nich usiąść. Z kotem na kolanach powstało kilka różyczek. Każda ozdobiona rafią. Nic wyjatkowego, ale ładnie sie prezentują :) proszę nie zwracać uwagi na wazon. Nie jest pierwszej nowości, potrzebuje gruntownego czyszczenia a na to chwilowo nie miałam czasu :)

Do tego powstało kilka broszek. W trakcie robienia wpadłam na pewien pomysł...ale jeszcze przyjdzie na to czas, pewnie dopiero po sesji :)
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy jeszcze tu zaglądają. Ostatnio strasznie mnie mało, ale niestety dużo się dzieje i keidy już mam trochę wolnego, to muszę odpocząc, niestety leżąc. Mój stan zdrowia jest ostatnio daleki od doskonałego więc i energii mniej. 

a apropo energii. Każdego zapraszam na Cieszynalia, które zaczynają się w poniedziałek :)











poniedziałek, 16 maja 2011

Wiedźma czaruje candy :)

W końcu mogę ogłosić moje ROCZNICOWE candy :) Tak tak :) dokładnie za miesiąc minie rocznica mojego pierwszego posta, którego za namową Joli i Uli umieścilam :P Bardzo mi wtedy pomagały, tłumaczyły i wspierały za co jestem im bardzo wdzięczna i chcę podziękować. Blog miał być typowo bibułkarsko, kolczykarski. Jednak w miare jak poznawałam wasze blogi nabierałam apetytu na więcej. Dzięki Magdzie i Oli zaczęłam decoupagować. Dzięki zafilcowanej i forum craftladies zakochałam się w filcu i zaczęłam szukać więcej informacji, a w końcu dzięki pomocy Krainy filcu zaczęłam uczyć sie filcowania. Nie oceniona była też pomoc Brygitte u ktorej zobaczyłam kurs robienia kwiatków z filcu. Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej z was poznaję, coraz więcej chce mi się robić :) Już czeka na mnie szydełko, w planach mam sutasz i robienie kartek...ale to narazie tylko plany, może wakacyjne? 

Jak narazie opublikowałam 107 postów, a także zostałam skomentowana...hehe uwaga uwaga :) 666 razy :P
Diabelskie siły chyba maczały tu palce :) mam 76 obserwatorów, a każdy z nich był witany z wielką radością. 
Mam dużo szczęścia bo poznałam w sieci wspaniałe osoby, pełne pasji,zadowolenia, które dzielą się ze mną wiedzą, pomagają się doskonalić, ale też dzielą się ze mną swoim życiem prywatnym. Są przyjaciółmi zza szkła, za co dziękuję. Myślę, że wiecie że o Was mówię :)

No ale dosyć tych płaczliwych podziękowań. Przygotowałam dla Was trzy niespodzianki, choć najchętniej kazdej z Was coś bym dała, niestety poczta zbyt wiele sobie śpiewa za wysyłkę.
Każdy z Was może zapisać się na wszystkie 3 candy. Osoby, które nie mają bloga także mogą się zapisać, ale tylko na 2, bo trzeci jest dla obserwujących :) jedynym warunkiem dla was jest pozostawienie adresu mailowego, oraz w miare możliwości wklejenie informacji na jakiś komunikator internetowy, czy portal społecznościowy i wklejenie tu linka :) jeśli jesteście anty i nie posiadacie takich kont zostawcie tylko adres mailowy :)

Osoby które mają bloga proszone są o zostawienie u siebie banerka, w razie brania udziału w dwóch losowaniach proszę o dwa banerki, i wystarczy tylko jeden komentarz z zaznaczeniem, że chcecie brać udział w 3, czy 2 losowaniach :)

Ale jako że jest to candy wiedźmowate proszę Was o napisanie w komentarzu kilku rzeczy.
 Po 1 co jest waszą pasją, co pokazujecie na swoich blogach i dlaczego akurat to. Osoby bez blogów tez napewno macie swoje pasje :)
Po 2 wklejenie adresu waszego bloga, tak będzie mi łatwiej do Was trafić :)
Po 3 dodanie mnie do obserwowanych oznacza, że chcecie brać udział także w niespodziance dla obserwujących:)
Nagrody narazie niespodzianki ponieważ chwilowo mam napięty plan dnia :) zbliża się sesja, teraz zaliczanie przedmiotów itp...ale w chwilach wolniejszych będę pokazywać co dla Was mam :) poza nagrodą dla obserwujących, ona do końca będzie niespodzianką :)
W każdej wygranej znajdą się przydasie niezbędne do rozpoczęcia, lub też kontynuowania decoupage i filcowania, oraz coś wykonanego przeze mnie :) 
Candy jest podziękowaniem za każde miłe słowo, każdy miły gest i każdą poradę jaką od Was otrzymałam :) a było tego troche..troche dużo :)
DZIĘKUJĘ!!!!

Candy filcowe:)




I candy decoupagowe:)
Banerka dla obserwujących nie ma, bo przecież wiem, kto mnie obserwuje i kto dołączy do obserwowanych :)
Chciałam się jeszcze pochwalić, że 3 część kryminału mojego taty została już wydana :) więc pękam z dumy :) I każdego który szuka lektury na wakacje, która śmieszy, a jednocześnie trzyma w napięciu do samego końca, zachęcam do kupna. Tata nigdy nie chwali się swoimi osiągnięciami, dlatego ja w tej sytuacji nie mam innego wyjścia :) książki nie są drogie, pierwsze dwie kosztują niecałe 10 zł, trzecia 16, 50 :) więc jeśli ktos bedzie miał ochote zapraszam :) wydanie wakacjyjne w małych egzemplarzach :)

A i jeszcze losowanie w rocznice i w zarazem w moje imieniny. czyli 16.06 :)