Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisior sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisior sutasz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Wisior sutasz. Trochę żabka nie?

No i stało się :) jestem już w Polsce. Od soboty próbuję się przystosować do starej/nowej rzeczywistości :) czekam na paczki z rzeczami, a potem już tylko ogarnąć wynajęte mieszkanie, wprowadzić się i zacząć na nowo :)
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie w tym momencie więc pokażę Wam tylko co powstało jakiś czas temu. Moje sutaszowe przydasie zostały wysłane w jednym z pudeł więc czekam z niepokojem aż dolecą :D
Mój drugi sznur herringbone :) wierzcie mi zrobienie go i załapanie o co chodzi w przypadku pierwszego zajęło dłuuugieeee godziny prób i błędów :D ale jestem z niego mniej więcej zadowolona :) niedługo pokażę Wam pierwszy dla porównania :D uśmiejecie się :D
Wisior (kojarzy mi się z żabką) do niego małe kolczyki :) mimo że nie moje kolorki to ma w sobie coś i jestem z niego zadowolona :) ale ja kocham jadeity w każdym kolorze i wydaniu :D
 


Udanego popołudnia kochani :)

czwartek, 16 lipca 2015

Ślubny komplet sutasz :)

No może nie do końca taki ślubny bo nie dla Panny młodej a dla jednego z jej gości. Ale jednak robiony z myślą o szalonej imprezie weselnej :)
Całe szczęście uniwersalny i można go nosić także na inne szalone imprezy :)
Nie będe się dzisiaj rozpisywać po ostatnim poście trochę mi ulżyło więc na chwilę obecną (poza tym, że czeka mnie kolejne w życiu pakowanie, i kolejna przeprowadzka) czuję się w miarę stabilnie..tak tak stabilnie :P to dobre słowo :)
Mam nadzieję, że sierpień będzie w Polsce ładny bo tak bardzo chcę słońca i wyłożenia się na kocyku w ogródku u rodziców. Z kotami, psem i ksiażką :) ah :)
No a teraz komplecik. Nie ukrywam, że kolory mi bardzo spasowały i chociaż nie przepadam za nocą kairu, to sama bym nosiła :D
Myślę, że Ola, którą wysłała do mnie moja przyjaciółka również jest zadowolona :) a przynajmniej mam taką nadzieję :) 
Cudownego dnia Wam życzę a tutaj komplecik :)

 






wtorek, 30 czerwca 2015

Royal Stone. Złota Polska jesień cz.2

Od razu za ciosem pokazuję drugi naszyjnik, a może raczej wisior? Który także jest odpowiedzią na wyzwanie do Kalendarza Royal Stone. Jest to naszyjnik szczególny. Jego serce to agat a jak wiadomo jest on kamieniem równowagi - fizycznej, emocjonalnej i intelektualnej. Harmonizuje energie yin i yang, działa uspokajająco, dodaje pewności siebie. Poprawia koncentrację uwagi i zdolności analityczne, co przydaje się do rozwiązywania problemów. Naszyjnik ten rozwiązał już jeden problem :) przekazałam go na bazarek który miał uratować dwa młode koniki. Z przyjemnością ogłaszam że dzięki ludziom dobrej woli, dzięki wspaniałym artystkom i każdej osobie która coś wystawiła na bazarek, lub kupiła coś na bazarku konie zostaną uratowane :) nie pójdą do rzeźni. Będą się cieszyć zieloną łączką ;) tutaj link do wydarzenia, gdyby ktoś chciał się zapoznać. Idąc za ciosem z koleżankami które poznałam dzięki tej akcji zakładamy grupę na fb Koniokrady. Jeśli są tu jacyś miłośnicy koników to zapraszamy :) każda pomoc i każda złotówka się liczy żeby pomagać zwierzaczkom. Ja jestem kociarą i psiarą zawsze kiedy tylko mogę pomagam moim ulubieńcom, ale konie to niesamowite zwierzęta. Więc jeśli tylko ktoś ma środki niech włączy się w akcję :)
No ale o naszyjniku miało być :D
naszyjnik tradycyjnie z sutaszu :) dodatkowo oplotłam kaboszon koralikami toho 11 i 15 ;) wciąga mnie koralikowanie i nie wiem czy się cieszyć czy bać :D
efekt sami oceńcie. Jak dla mnie jest mega energetyczny i szczerze mówiąc bardzo mi sie podoba :) zero skromności :D
kiepska ze mnie modelka więc się nie śmiejcie :D 
Link do pracy tutaj wdzięczna jestem za każdy komentarz :) Buziaki :*