Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs Royal Stone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs Royal Stone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lipca 2016

Magia geometrii - czyli koło w biżuterii :)

Koło. Figura idealna :) Bardzo przydatna ludzkości. Kiedy Royal Stone ogłosił nowy temat kalendarza od razu pomyślałam o kołach. No ale właśnie - z sutaszu..hmm jakieś takie nie to :) wiec dorwałam się do osiki :) i tak oto powstał sympatyczny, optymistyczny zielono-fioletowo- różowy naszyjnik. Idealny na lato :) A przed wami pełno zdjęć :) tak mi pasował do każdego tła, że nie mogłam się zdecydować :) No i dwie stylizacje. Żeby pokazać, ze naszyjnik jest uniwersalny :)
Gdyby ktoś chciał polubić zdjęcie w konkursie to jest tutaj. Zobaczcie też inne propozycje są boskie:)
A gdyby ktoś chciał zakupić albo się skontaktować w jakiejkolwiek sprawie to zapraszam na GithagoArt
I zapraszam do oglądania :)

Na elegancko:









Na sportowo też się nada :)
  

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Secesja w Kalendarzu Royal Stone :)

Dawno nie wzięłam udziału w wyzwaniu Royal Stone. I nagle kiedy zobaczyłam secesję stwierdziłam, że przecież secesji nie odpuszczę. Niestety ograniczony czas sprawił, że nie mogłam sobie pozwolić na duży projekt choć prace w kalendarzu zawsze są okazałe i wyszukane w mojej wersji musiał wystarczyć mały grzebień.
Dlaczego grzebień? Pomyślcie o modzie w czasach secesji i o tych poupinanych fryzurach. Oczami wyobraźni widziałam mój grzebyk w pięknych rudych włosach w bujnym upięciu. Stąd też ten kolor. Zieleń i dwa odcienie srebra będą piękne we włosach tego koloru. Mam nadzieję, że spinka doczeka się pięknej sesji na takich właśnie włosach (ulala może nawet moich :D) ale tymczasem pokazuję zdjęcia bez upięcia (nawet nie czuję kiedy rymuję :D)

Tutaj link do mojej pracy jakby ktoś chciał np. skomentować albo zalajkować (będzie mi bardzo, bardziej niż bardzo miło :D)
Ale przede wszystkim zachęcam Was do zobaczenia wszystkich prac. Są piękne, błyszczące i okazałe ;)
Jak widzicie nie rozpisuję się dzisiaj, bo od kilku dni przygotowuję się do kiermaszu, i warsztatów w Będzinie :) szczegóły na GithagoArt. W planach mam jeszcze nowości i dlatego mało czasu na pisanie :) ale, ale mam jeszcze dwie fajne prace w zanadrzu :D więc wkrótce możecie wyczekiwać :)
A tutaj więcej zdjęć mojego grzebyka. Popatrzcie sobie na niego z każdej możliwej strony :)












środa, 30 września 2015

Randka w hotelu Ritz- wyzwanie Royal Stone

Przez przeprowadzkę nie mogłam wziąć udziału w ostatnich wyzwaniach do kalendarza.
Royal Stone wymyślił jednak nowe wyzwanie. Tematem była Randka w hotelu Ritz- a dokładniej biżuteria która się zakłada na taką randkę. Normalnie pewnie wybrałabył coś klasycznego, ale w wieczór kiedy wybierałam kamienie w oczy rzucił mi się kamień który już dawno chciałam wykorzystać. I nagle zobaczyłam randkę z lat 20 :) i tak oto powstała spinka z piórami i kolczyki do kompletu ;) nie będę się rozpisywać, zapraszam Was tylko do zobaczenia innych prac bo przy niektórych można sobie smętnie powzdychać :)
Regulamin konkursu pozwalał na zdjęcia na modelce...cóż nie zdecydowałam się jednak :P ale na blogu już Wam mogę pokazac jakim bartek jest fotografem :D
Tutaj moja praca a potem strzałeczkami przechodzicie do następnych :) miłej zabawy :)







czwartek, 9 lipca 2015

Royal Stone. Złota Polska Jesień. cz.3 ostatnia :D

Zapomniałam że nie wstawiłam mojej ostatnie pracy na RS ;)
Cz. 3 ostatnia :)
Kiedy robiłam te zdjęcia pogoda była serio paskudna, może dlatego zdjęcia wyszły tak ciemne, no ale czasem też tak bywa :)
Przygotujcie się na masę zdjęć, nawet ze mną (nie)modelką :)
Już wspominałam że te kolory są dla mnie stworzone i mogłabym w nich tworzyć non stop :)
Nie będę się rozpisywać, bo już wszystko zostało powiedziane, a post i tak jest przydługi ze względu na miliard zdjęć.
Gdyby ktoś chciał zajrzeć do albumu RS to zapraszam tutaj znajdziecie tam pełno rewelacyjnych prac wspaniałych artystek :) a już za miesiąc kolejne i ostatnie w tym roku wyzwanie RS. Aż się łezka kręci w oku :)








ale że co? :D
dobra dobra koniec pozowania :)

cudnego dnia kochani :*


wtorek, 30 czerwca 2015

Royal Stone. Złota Polska jesień cz.2

Od razu za ciosem pokazuję drugi naszyjnik, a może raczej wisior? Który także jest odpowiedzią na wyzwanie do Kalendarza Royal Stone. Jest to naszyjnik szczególny. Jego serce to agat a jak wiadomo jest on kamieniem równowagi - fizycznej, emocjonalnej i intelektualnej. Harmonizuje energie yin i yang, działa uspokajająco, dodaje pewności siebie. Poprawia koncentrację uwagi i zdolności analityczne, co przydaje się do rozwiązywania problemów. Naszyjnik ten rozwiązał już jeden problem :) przekazałam go na bazarek który miał uratować dwa młode koniki. Z przyjemnością ogłaszam że dzięki ludziom dobrej woli, dzięki wspaniałym artystkom i każdej osobie która coś wystawiła na bazarek, lub kupiła coś na bazarku konie zostaną uratowane :) nie pójdą do rzeźni. Będą się cieszyć zieloną łączką ;) tutaj link do wydarzenia, gdyby ktoś chciał się zapoznać. Idąc za ciosem z koleżankami które poznałam dzięki tej akcji zakładamy grupę na fb Koniokrady. Jeśli są tu jacyś miłośnicy koników to zapraszamy :) każda pomoc i każda złotówka się liczy żeby pomagać zwierzaczkom. Ja jestem kociarą i psiarą zawsze kiedy tylko mogę pomagam moim ulubieńcom, ale konie to niesamowite zwierzęta. Więc jeśli tylko ktoś ma środki niech włączy się w akcję :)
No ale o naszyjniku miało być :D
naszyjnik tradycyjnie z sutaszu :) dodatkowo oplotłam kaboszon koralikami toho 11 i 15 ;) wciąga mnie koralikowanie i nie wiem czy się cieszyć czy bać :D
efekt sami oceńcie. Jak dla mnie jest mega energetyczny i szczerze mówiąc bardzo mi sie podoba :) zero skromności :D
kiepska ze mnie modelka więc się nie śmiejcie :D 
Link do pracy tutaj wdzięczna jestem za każdy komentarz :) Buziaki :*









Royal Stone. Złota polska jesień cz. 1 :)

Złota Polska Jesień. W tym roku dane mi będzie spędzić jesień właśnie w Polsce.
Mój typ urody to właśnie jesień, dlatego te kolory bardzo lubię i dobrze się w nich czuję.
Kiedy Royal Stone podało kolejne zdjęcie do inspiracji kalendarzowej wiedziałam że zrobię milion prac bo te kolory nigdy mi się nie znudzą :) ostatecznie powstały 3 :) pierwszą z nich za chwilkę Wam pokażę. Powstało wokół niej trochę kontrowersji, jednak mimo iż są osoby które roszczą sobie prawa do włóczki i kawałka sznurka nie sądzę bym zaprzestała robienia tych naszyjników. Podobają mi się i robiłam już takie dawno dawno temu. Oczywiście z innymi zapięciami bo kiedy byłam w podstawówce dostanie karabinczyków graniczyło z cudem :D
Przykro mi się zrobiło kiedy inna twórczyni zasugerowała że inspirowałam się jej pracą. Dlatego tutaj także tak samo jak pod moim zdjęciem w galerii RS powtarzam że nie znałam jej naszyjników. Gdybym się inspirowała podałabym źródło.  Tym komentarzem kończę moje dołowanie się :)
a tutaj naszyjnik :) powstały już też inne wersje, jednak przyznaję że rzemyk podobnie jak włóczki są tutaj strasznie drogie wiec na razie musiałam się wstrzymać :) ale już za 4 tygodnie wracam :D
Naszyjnik jest w komplecie z broszkami które można odpinać i przypinać w zależności od potrzeby. Składa się z dwóch wariantów kolorystycznych więc można go nosić na wiele sposobów :) można nosić go też bez broszek...albo ewentualnie same broszki :D praca bardzo uniwersalna :)
Gdyby ktoś chciał polubić albo skomentować to zapraszam tutaj od razu mówię że prace są powalające i można się zakochać i bardzo cierpieć :D








piątek, 29 maja 2015

Tutti Frutti z Royal Stone. Czyli pół krakowianka pół góralka :)

Powinnam do tego tytułu dodac jeszcze pół cieszynianka :D bo kochałam mieszkać w cieszynie. No ale jeśli mam być szczera to dokładnie tak jest. Choć mieszkałam większość życia w górach genów sie nie oszuka :) Połowa moich genów-czyli moja mama pochodzi z Krakowa. Pewnie dlatego na wszystkie możliwe bale w przedszkolu i podstawówce byłam przebierana w strój krakowski :D Kiedyś strasznie wkurzało mnie że nie byłam księżniczką, kopciuszkiem, albo kotem. Dzisiaj...chociaż kotem dalej mogłabym być cieszę się że nie byłam jedną ze 100 tysięcy księzniczek a właśnie krakowianką :) dlatego mamo dziękuję :)
A teraz tak serio. Kiedy zobaczyłam kolejną inspirację do kalendarza Royal Stone wiedziałam od razu że nie będzie to sutasz. Co było dla mnie zaskoczeniem bo ostatnio sutaszowa ze mnie dziewczynka :)
Ale tutti frutti oznaczało dla mnie powrót do początków mojego craftowego życia. Kiedy miałam jakieś 7 lat mama zaprowadziła mnie na zajęcia techniczne na których pewna Pani pokazywała młodzieży kwiatki z bibuły. I od tego wszystko się zaczęło. A co to ma wspólnego z krakowem? Ten kto zna damski strój krakowski będzie wiedział :) wianki :) tak tak wianki. Też miałam swój. Niestety nie mam tutaj zdjęć z tamtego czasu :) 
Robię filmiki instruktażowe z kwiatkami z bibuły, ale ostatnio mało miałam okazji żeby coś z nich zrobić. No i w końcu Royal Stone wyszedł mi naprzeciw swoim tutti frutti :) 
Wróciłam do korzeni i zrobiłam wianek tutti frutti :) idealny do stroju krakowskiego :)
Gdyby ktoś chciał polubić, albo skomentować to link tutaj :) będzie mi bardzo miło :) pozdrowionka :)






Gdyby ktoś chciał sam taki wykonać to nic prostrzego :)wszystkie kwiatki z tego wianka mają swoje tutoriale :)