Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2011

Ślubne karteczki

Koleżanki poprosiły mnie o zrobienie kartki z okazji slubu dla znajomej ze studiów. Jako że Anię trochę znam podjęłam się "wyzwania" :) 
Jednak kiedy zaczęłam robić pojawiały sie nowe pomysły i nie mogłam się zdecydować, które wybrać, więc dziewczyny dostały wszystkie trzy do wglądu :) i wybrały jedną :)
Ta została wybrana :)
Kartka jest składana wygląda na malutką, ale można napisać w niej sporo tekstu.
Pomysł na nia zaczerpnęłam tu. trochę ją zmieniłam oczywiście, wykorzystałam tylko sposób składania :)
Może komuś się przyda


To był mój typ :) ale nie trafiłam :D




i jeszcze taka :)  typ mojej mamy :D


A jaki jest Wasz typ? :)

piątek, 26 sierpnia 2011

Karteczka dla przyszlych rodziców plus prezencik od Janeczki :)

Kochane.
Bardzo bardzo bardzo dziękuję Wam za wszystkie tak miłe komentarze :) Jesteście niesamowite. Nie było mnie kilka dni przy komputerze, a tu morze pochwał i wspaniałych słów. Jestem wzruszona :) Dziękuję i postanawiam pobawić sie jeszcze w jakiś albumik :) może już niedługo :)

A dzisiaj chciałam Wam powiedzieć, że spędziłam wspaniałe dwa dni z moimi Cieszyńskimi przyjaciółmi. Moi rodzice wyjechali, więc postanowili mnie odwiedzić i dotrzymać towarzystwa :) pogrillowaliśmy, posmialiśmy się, pojechaliśmy na małą wycieczkę i niestety te dwa dni za szybko minęły. Dobrze mieć takich przyjaciół, naprawdę cudownie :)

A jeśli już o miłych sprawach mowa...kiedy się relaksowaliśmy odwiedził mnie listonosz i przyniósł list...list od Janeczki :) A w nim dwa małe-wielkie cuda. Kolczyki. Kiedyś napisalam Janeczce że uwielbiam frywolitki...no i Janeczka wysłała mi dwie pary pięknych kolczyków :) zielone i czarne. jedne z dwóch moich ulubionych kolorów :) nie wiem skąd Janeczka o tym wiedziała, ale trafiła w 10 :) dziękuję Ci Janeczko :) nie spodziewałam się takiego prezentu. Masz wielkie serducho :)


Pewnie się zastanawiacie co to za stojaczek :) dostałam go od mojej przyjaciółki, która wie jakiego mam świra na punkcie kolczyków :) oczywiście sama go zrobiła :) na wzór  tych sklepowych, z tym, że mój jest o niebo fajniejszy :)

Mam Wam jeszcze do pokazania karteczkę, która została dodana do albumu :) dla przyszłych rodziców :)



Jeszcze raz dziękuję Wam za każdy komentarz :) miło jest wiedzieć, że coś się robi dobrze :)


środa, 10 sierpnia 2011

Prezent od kiciuli, prezent dla Janeczki i Uli, Woodstock, pies i szpinak :D

Jak w tytule :) nie było mnie tylko tydzień a tyle rzeczy trzeba napisać
Dziekuję Wam za tak liczny odzew na informacje o wyjeździe na woodstock:) bawilam się cudownie, i naprawde o Was myslałam :) gdyby nie akcja z pociągami...i the prodigy, które grało z play backu i kazało sobie zamontować barierki, mogłabym powiedzieć, że było najlepiej na świecie :D ale nie może być najlepiej na świecie, bo to jednak Polska, zawsze cos musi pójśc nie tak :) Z Milówki wyjechałam dosyć wcześnie żeby się dostać do Katowic i spotkać z Olą, znaną Wam z tego bloga.Kupiłam bilet..jak się później okazało zly;/ a raczej o 25 zł droższy, czego nie zauwazyłam;/ ale spotkanie z Olą było wspaniałe :) zakochałam się w jej pieskach, urzekła mnie jej córeczka, no i sama Ola jest cudowną kobietą :) spędziłyśmy przemile popołudnie :)
o 22.50 wyruszyliśmy z ekipą na Woodsctock :) ledwo wleźlismy do pociągu, część stała, część siedziała półdupkiem :D nie było gdzie szpilki wlożyć :) ale z perspektywy czasu stwierdzam, ze to była bardzo komfortowa jazda w porównaniu z powrotem...Sam woodstock, jak zawsze świetny, choc dobrze że przyjechaliśmy w środe rano, bo w czwartek nigdzie bysmy się już razem nie rozbili... najbardziej przypadł mi do gustu "przystanek Republika", bo uwielniam Republike. Zaśpiewało sporo świetnych wokalistów, upamiętniając wspaniałego artystę Grzegorza Ciechowskiego. Gentelmani tez dali świetny koncert. U krisznowców w tym roku zaskoczyli mnie ceną za jedzenie...6zł...zawsze było tak, ze kiedy ktoś był głodny, nie miał pieniedzy to mógł dostać cokolwiek do zjedzenia...w tym roku już tak nie było. Świetną akcję uświadamiającą zrobił monar. Na spokanie z Markiem Belką się  nie wbiłam :D, ale udało mi się posłuchac Andrzeja Grabowskiego i Jana Nowickiego, którzy rozbawiali tłum do łez :) 
W niedziele rano przyszło nam się spaokowac i wyruszyć na dworzec...gdzie od 8 do 13.50 modlilismy się, zeby wsiąśc we wszystko jedno jaki pociąg :D no i udało się. Dotarliśmy do Wrocławia. I o 23.05 mieliśmy pociąg do krakowa...z tysiącem innych osób..znowu ledwo wleźliśmy do pociągu, i spoędziliśmy urocze 5 godzin w toalecie :D i na korytarzu. Ja akurat miałam miejsce w toalecie ;D
Po powrocie czekała na mnie paczuszka od Kiciuli :) za wygraną w candy :) bardzo się ucieszyłam :) i to co zobaczyłam w środku mnie zachwyciło :)



 dowiedziałam się też że prezent do Janeczki już doszedł. Do Uli także :) prezent dla Uli jest dla mnie bardzo istotny...bo to moja pierwsza w życiu kartka :) więc zalezy mi bardzo na ocenie :) może macie jakies porady? Z prezentami  jeszcze tylko Kasia mi została :) kochana jeszcze troszkę cierpliwości i paczuszka będzie u Ciebie :)

Dziękuję Wam za troskę o Rexa :) dostałam od was sporo maili z różnymi pomysłami :) sprawa jednak okazała się banalna :) Rex się zakochał...i to niestety nie w jednej panience :D w dwóch sąsiadkach na raz :D więc cierpi biedaczek, po Panienki też są nim zainteresowane, a źli rodzice nie pozwalają :D więc Reksiu spędza teraz czas na patrzeniu z balkonu na swoją wybrankę z podwórka na przeciwko :D ona czyni to samo tyle że patrzy w górę i tak sobie poszczekują i pojekują z nieszczęścia :) a tak na powaznie to bardzo mi ulżyło, bo z nieszczęśliwej miłości da się jakoś wyleczyć a z tęsknoty za wolnością...chyba nie.

No i szpinak :D zrobiłam dzisiaj pyszny makaron ze szpinakiem,pomidorkami i pieczarkami :D uwielbiam szpinak w każdej postaci :) mialo byc też ciasto, ale tak się dobrze bawiłam w kuchni tańcząc i śpiewając, ze zapomniałam dodac oleju :D do ciasta jogurtowego :D o dziwo wyszło :D ale nie jest takie puszyste jak powinno być, więc nie pokazuję :D taki ze mnie buraczek jak widzicie :D no...to chyba wszystko...tym którzy dotarli do końca tych opowieści serdeczne gratulacje :D teraz trochę zdjęć na odreagowanie :D

Woodstock


Prezent od Ani :)

Prezent dla Uli



Prezent dla Janeczki





Szpinak :)