Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowa torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowa torebka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lipca 2012

Filcowa torebka - Wyzwanie szuflady :)

W ostatniej chwili zdążyłam zrobić zdjecia torebki, która mam nadzieję nadaje się na wyzwanie w szufladzie :) Polne kwiaty są :) nawet chyba przypominają polne kwiaty :) to pierwsza torebka filcowana całkowicie na mokro. Nie jest doskonała, ale jestem z niej zadowolona :)

Moja praca magisterska nabiera rumieńców :) co mnie cieszy bardzo, ale jeszcze trochę pracy przede mną. Pozdrawiam Was serdecznie :* i dziękuję za odwiedziny mimo że nieczęsto tu jestem :* :*




sobota, 10 września 2011

Filcowa torebka

Kolejny raz pokusiłam sie o filcową torebeczkę. Jest malutka, akurat na portfel i telefon, ale jestem z niej bardzo zadowolona :) chciałam jeszcze powiedzieć, że w środę i piątek odbędą się w Milówce bezpłatne warsztaty filcowania :) podstawy podstaw :) ale mam nadzieję, że będzie miło :)





Dopadła mnie dzisiaj jakaś chandra, ale liczę na to, że szybko mi przejdzie..dlatego za wiele nie piszę, bo w sumie nawet nie bardzo mam o czym...
I piosenka. Nie nie dla dobicia..ja ją po prostu bardzo lubię. U2 to zespół wiele dla mnie znaczący.

sobota, 14 maja 2011

Torebka ręcznie filcowana :) - wyzwanie :)

Właściwie jestem na etapie robienia dwóch na raz. Niestety zapomniałam w Cieszynie czerwonej czesanki, i czerwoną dokończę po weekendzie. Mam nadzieję, ze pewna bratnia dusza mi wybaczy :) Pierwsza torebka- limonka, to raczej prototyp :) ta druga mieści a4, nawet troche więcej niż a4 :) ma podszewke...może nie jest wszysta doskonale, ale szyłam ją ręcznie,a nigdy w życiu niczego ręcznie szyłam (poza ubrankami dla lalek, ale tego wole nawet nie wspominać :P) torebka zapinana jest na magnesy, z którymi był największy problem, bo zrobić tak, zeby ten wstretny magnes trzymał się i nie wyrywał z miękkiego filcu to był dramat :) no ale udało się :) wymyśliłam sobie, że będe robić zdjęcia jak powstawała :) nie do końca mi to wyszło, ale tyle ile trzeba jest :) ostrzegam, że zdjęć będzie dzisiaj milion :) bo pstrykałam jak głupia, bo ta torba zajeła mi naprawdę wiele godzin męki :P ręce mi spuchły od nadmiaru mydła i wody, zakwasy się porobiły, od kilkugodzinnego filcowania, ale warto było. W końcu udało mi sie zrobic coś większego, bez prześwitów...pokochałam filcowanie na mokro z elementami na sucho :) pewnie popełniam ciagle dużo błędów, ale uczę się sama, więc i tak jestem zadowolona :)
a tu stopniowo i powoli :)















Jestem z niej dumna :) za niedługo skończę czerwoną. Ale najwazniejsze :) powoli powoli tworzy się banerek na candy :) pomysł już jest, teraz potrzebuję osobistego grafika, który zrobi to tak jak ja chce :) zawsze tak robi, mimo, że nic nie umiem mu nigdy wytłumaczyć :) prawdziwy magik :)

aha...tak wiem, że oświetlenie jest fatalne :) ale chciałam Wam ją juz pokazać, bo to było naprawdę duuużo roboty :) co myślicie?
Chciałabym ta torebke zgłosić na kolorowe wyzwanie szuflady. Mam nadzieję, że zostanie przyjęta :) Może to nie turkus, a bardziej niebiesko-granatowy, ale jest biel :) Proszę o opinię :)

sobota, 26 marca 2011

Filcowa torebka :)

W końcu udało mi sie ją dokończyć. A historia była taka...marzyła mi się torebeczka do wiosennej sukienki. Największą pracą jaka do tej pory zrobiłam był pokrowiec na telefon. Więc torebka była dla mnie nielada wyzwaniem. Ale szkoda mi było ładnej wełny na początki więc wykorzystałam kolory które nie do końca mi pasują...wyszła krowa :) nie wiem dlaczego, ale każdy kto wchodził do mojego pokoju i ją widział to mówił, że krowa :) więc krowa jest nieudana :) krzywa i jakas taka na nie :) ale i tak się cieszyłam że mi się wszystko połączyło. Po pierwszych porażkach wiedziałam już mniej więcej co i jak. zamówiłam sobie cudowną czesanke w kolorze limonki. Mój ulubiony kolor :) postanowiłam zrobić długi pasek bo nie lubie torebek noszonych w ręce. No i tak powstała moja limoneczka z czerwonymi kwiatuszkami :) może jeszcze nie do końca idealna, ale jestem z niej niesamowicie dumna i zadowolona :) mieści zeszyt a5

To krowa ;P
















to limonka :) moja mama statystka :)


wiem wiem jak wyglądam :) ale Gretke chciałam pokazać bo sie łasiła, ze chce na ręce i do zdjęcia :) 














a na sam koniec :) zbliża się w Cieszynie kolejna edycja kina na granicy na którą już teraz serdecznie zapraszam :) co to jest dokładnie możecie znaleźć tutaj. A niżej pokazuję Wam filmik reklamujący zeszłoroczny festiwal :) ciekawa jestem czy mnie poznacie :) filmik kręcony przez cudowne osoby ze wspaniałymi osobami i był wspaniale spędzonym czasem, jak cały festiwal :) zobaczcie i do Cieszyna zapraszam :)