Obserwatorzy

środa, 14 lipca 2010

Stokrotki

Kolejne z wystawy. Teraz mam ich sporo, więc pewnie będzie cała kwiatkowa seria :)
przyszły dzisiaj do mnie pudełeczka :) są mniejsze niż się spodziewałam, więc muszę kupić serwetki z małymi wzorkami, ale i tak się ciezę jak głupia bo są słodziutkie :) nie ma co tu dużo gadać. Stokrotki wykonane są z białej i zielonej krepiny. Do tego drucik florystyczny 0,5. I oczywiście malutki koszyczek, kupiony w sklepie w mojej miesjcowości.



poniedziałek, 12 lipca 2010

Kwiaty jabłoni



To był kiedyś jeden z moich ulubionych motywów kwiatowych. Robiłam z nimi drzewka, gałązki, koszyki, bukiety. Wszystko co się dało. Ten zrobiłam tydzień temu na wystawę. Może troche mu brakuje, ale osobiście mi się podoba :) w tym przynajmniej mam wprawę..mam nadzieję, że do takiej samej wprawy dojdę w decoupage, kolczykach i szyciu :) hihi :)




sobota, 10 lipca 2010

słoneczniki-dzieci słońca

Ostatnia ze szkatułek które miałam. Teraz czekam na nowa dostawę :) Niestety aparat przekłamał kolory. Ona nie jest brązowa tylko oliwkowa. Ale taka już złośliwość rzeczy martwych :)
Uwielbiam słoneczniki, uważam, że są najbardziej radosne i wdzięczne ze wszystkich dlatego z chęcią wyszukuję różnych serwetek z tym kwiatem i pewnie często będzie się przewijał w moich pracach. Oto co udało mi się stworzyć. Zdjęcia robione "na kolanie", ponieważ bardzo mili i dobrzy znajomi ze sklepu "zaczarowany ołówek" zgodzili się przyjąć szkatułkę w swoje progi i sprzedać ją jeśli znajdzie się kupiec :)




wtorek, 6 lipca 2010

Tym razem już prawdziwa pierwsza praca

Deseczka z pęknięciami i domkiem dla ptaków to była pierwsza praca deco jaką zrobiłam :) na jej drugiej stronie (jak narazie z braku materiału, który mogłabym torturować) pierwszy raz próbowałam cieniować...cóż efekt jest mizerny i ciągle nie mam pojęcia jak to robić :) ale pokazuję i czekam na rady ;)

poniedziałek, 5 lipca 2010

Pierwszy decoupage





No może nie do końca pierwszy. Bo drugi. Pierwsza deseczka, jest chwilowo poza zasięgiem mojego aparatu, ale jutro już zrobię zdjęcie. Wklejam zatem moje drugie i trzecie deco :) wiem, że jest sporo błędów, ze jest źle wycięte, że farba jest jakaś taka krzywo rozłożona itp. Ale potrzebuję czasu żeby rozpracować co i jak. Za nic nie umiem malowac farbami akrylowymi, tak, żeby za jednym razem pomalowac ładnie i równiutko. Ale postanowiłam wklejać zdjęcia, ponieważ nie ukrywam, zę się uczę i czekam na Wasze rady :) Za każdą choćby najmniejszą będę wdzięczna :)
Prawie zapomniałam o najważniejszym, tak się zajęłam zmniejszaniem zdjęć. Chciałam podziękować Magdzie, Oli, Joli i Uli za zainteresowanie i pomoc. Szczególnie madzi, która obdarowała mnie 6 swoimi własnymi farbami dzięki czemu mogłam zacząć, próbować i ćwiczyć :)
Dziewczyny dziękuję Wam :*

czwartek, 1 lipca 2010

Cytrynki

Zrobiło się gorąco. Wreszcie temperatura taka jaka powinna być w lecie. Cytrynki kojarza mi się z orzeźwieniem. Zimną wodą z lodem i delikatnym kwaśnym posmakiem. Stąd zrodził się pomysł na żółte kolczyki wykonane z masy fimo. Do tego kawałek delikatnego łańcuszka i są :) Letnie i śmieszne. Wbrew pozorom nie tylko dla dzieci i młodzieży :) lecz dla ludzi z poczuciem humoru i luźnym stylem ubierania.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Z czarnym koralikiem

Dopiero teraz na zdjęciu widzę jakie paskudne wyszły mi loopiki :) będą do poprawy :) robione w nocy, to mnie troszkę może usprawiedliwić :) dopiero jak się robi zdjęcia to widac wszystkie niedociągnięcia. Tak czy tak prezentuję czerwień z czernią, i do tego różne długości drucików, według Waszych ostatnich rad :)

niedziela, 27 czerwca 2010

Pomidorre :)

Pomidorki. Kiedy je lepiłam chciałam, zeby były takie malutkie. Jednak teraz stwierdziłam, że muszą być większe. Następne będą :) zdjęcia robione na słoneczku według rad Joli :) jednak coś mi znowu nie wyszło :) ale powoli powoli małymi kroczkami uczę się :) wskazane dla miłośników pomidorów;)

piątek, 25 czerwca 2010

Niebieskie "stokrotki"

Może nie do końca stokrotki, bo trochę przekombinowane, ale jednak niebieskie ;) do tego żółte kłosy w małym koszyczku. osobiście nie lubię niebieskiego koloru, ale kwiatuszki mają już swojego właściciela, którego mam nadzieję cieszą :) Dzisiaj kolejny dzień pakowania się i sprzątania. Jutro moje rzeczy pojadą do domku, a ja jeśli się zmieszczę pojadę z nimi. Jedyną dobrą stroną powrotu jest fakt, że zacznę swoją deco przygodę :) więc pewnie zły humor mnie nie opuści, jeśli nie pójdzie tak, jakbym chciała :)

czwartek, 24 czerwca 2010

Candy u Joli :)

Miałam tego posta dodać dopiero jak dotrę do domku, ale że z Cieszyna wyprowadzam się dopiero w niedzielę, a mam dzisiaj zły humor to chciałam go sobie poprawić i się pochwalić :) wygrałam Candy u Joli_zoli :) jak poinformowała mnie mama paczuszka już dawno doszła :) a więc moi drodzy candy z blogy  http://jolazola.blogspot.com/ Dawno nic mnie tak nie ucieszyło jak ta niespodzianka, bo pierwszy raz coś wygrałam i uwierzyłam, że może jednak mam trochę szczęścia, i że ślepy los nie jest jednak taki ślepy :) Pozdrawiam Cię Jolu i dziękuje za tak urocze dwa prezenty :)