Obserwatorzy

niedziela, 20 stycznia 2013

Nadrabiam zaległości- czyli stroiki świąteczne bardzo po czasie :)

czy wspominałam już, że postanowiłam iśc na florystykę? :) i tam własnie zrobiłam swój pierwszy wieniec, który Wam tu prezentuję :) potem powstały następne jednak z braku czasu powstawały w nocy i nie sa idealne, jednak obdarowane osoby bardzo się ucieszyły gdy je dostały a o to przecież chodziło :)
Poza tym praca praca praca :)
a już niedługo nowy filmik :) Radzik jest mistrzem szybkiego montowania :) zaskakuje mnie co chwile :)
Ahh dobrze jest tu wrócić :)








Dużo duzo buziaków ;) i dziekuję za koljne ciepłe przyjęcie :):*

wtorek, 15 stycznia 2013

Na dobry początek- kwiaty z bibuły krok po kroku-tutorial :)

Kochane :) kiedyś dawno dawno temu obiecałam że to zrobię :D no i zrobiłam :) całkiem nowy, jeszcze pachnący świeżością filmik instruktażowy :) z tej okazji chciałam podziękować kilku osobom dzięki którym ten pomysł się zrodził i bez ktorych by nie powstał :)
Przedewszystkim Wam :) bo często zadawałyście rożne pytania i wręcz prosiłyście żeby zrobiła coś "krok po kroku" :) przez to zaczęłam o tym myśleć :)
Jednak nie było by tego gdyby nie Radek Biel :) Radek to mój przyjaciel ze studiów, brat z wyboru :) człowiek który nie raz ratował mnie z największych dołków i popychał do działania :) mimo ze często wolalam się przykryć kołdrą i schowac przed światem Radek zawsze wyciągał mnie z opresji za uszy :) po wielu wielu rozmowach powstał w końcu pomysł zrobienia serii filmików :) tak tak :) serii :) więc na jednym sie nie skończy. W tym miejscu chciałam zareklamowac firmę, którą mój braciszek założył :) Creative Wave gdyby któraś z Was potrzebowała kamerzysty, fotografa w postaci złotego chłopaka dla którego nie ma rzeczy niemożliwych to Radek jest dokładnie tą osobą której potrzebujecie :) kręcenie slubów, imprez, urodzin, filmików wszelkiego rodzaju to jego specjalność :D więc polecam :)
 Ale, ale filmy nie powstałyby gdyby nie wsparcie dziewczyny Radka - Marty Harańczyk, cudownej, ciepłej kobiety, która była operatorem drugiej kamery oraz w tym filmiku moim stylistą :D :) Martuś dziękuje :*
Poza ekipą Creative Wave w nagraniu pomogła też moja kochana Pat o której tak jak obiecałam niebawem dowiecie się więcej :) Pat była dźwiekowcem i dobrym duchem który mówił "nie garb się tak", albo "jestes za drętwa" :D no i jeszcze jeszcze Marek czyli prywatnie chłopak Pat, mój przyjaciel i menager tamtego wieczoru który powtarzał ciągle że jestem gwiazdą :P

no to tyle z podziękowań :) zapraszam was na funpage Creative Wave  i do polubienia :) dzięki nim pokażę więcej filmików :) 

no a teraz czas na premierę :D proszę nie bądźcie zbyt surowi :) to pierwszy taki filmik i czuję lekki stres pokazując go takiej publiczności :) :) :)

Dziękuję że tu jesteście i mówię głośno 

WITAM ZNOWU :D




poniedziałek, 14 stycznia 2013

Wracam do Was pełną gębą :) stęskniona :)

Nie było mnie tu jakiś czas...dosyć długi.
 Przez cały ten okres zastanawiałam sie czy nie zamknąć bloga, bo mój czas ostatnio jest ograniczony do minimum z minimum...i praktycznie w momencie w ktorym podjęłam decyzję o zamykaniu bloga poprzeglądałam moje stare wpisy...mój pierwszy wpis, gdzie podałam powody dla których zakladam bloga...poprzeglądałam Wasze komentarze, zobaczyłam ile Was tu wszystkich ze mną jest...że mimo iż nie ma mnie tu, to statystyki się zwiększaja, ze jesteście tu, oglądacie, kilka z was napisało do mnie maile z pytaniem co się ze mną dzieje..przypomniałam sobie o całej dobroci i przyjaźni jaką tu znalazłam, ile dobrych rad, słów pocieszenia...miliony pozytywnych uczuć, pełno życzeń, ogrom przydasiów i prezentów które od was dostałam. Popłakalam sie, stwierdziłam ze tak strasznie mi tego brakuje że nie mogę zamknąć bloga :) jedynym wyjściem z tej sytuacji jest do was wrocić :) nie bedę miała dużo czasu na blogowanie, ale ważne że bedę :) co ciekawe przez te kilka miesiecy myslałam o zamknieciu bloga, ale mimo to wciąż fotografowalam swoje prace...niby z przyzwyczajenia ale jednak :) więc mam wam co pokazac :)
Pozstanowiłam że ruszam znowu z kopyta :) i będę miała powód do radości że znowu tu jestem :)
Jak wiecie zapisałam się na florystykę co było moim marzeniem juz od jakiegoś czasu :) w związku z tym razem z Pat ktora będziecie miały okazję niebawem poznac :) byłyśmy na pokazie florystycznym w hurtowni róza w Katowicach :) toż to był raj :D :D pełnia szczęscia:D

Ale szczegóły opiszę w kolejnych postach :) dzisiaj przyszlam sie głównie przywitać :) i zaprosić Was na jutro:) jak już mówiłam bardzo za Wami tęskniłam :) i dzięki moim przyjaciołom i wspomnieniom dostalam nowego kopa, nowych sił i pomysłów na to co chcę robić...

W ciągu tych kilku miesięcy przeżywałam różne twórcze wzloty i upadki...z przewagą upadków, stąd głupi pomysł na zamkniecie bloga, ale całe szczęście jak to kobieta zmieniłam zdanie i mam nadzieję że będziecie mnie jeszcze odwiedzać chociaż was zaniedbałam :*  obiecuję poprawę :)

dzisiaj tylko małe zdjęcia opakowania prezentów świątecznych dla rodziców, ale jutro zapraszam was na małą niespodziankę, którą obiecałam już dawno dawno temu :)

czas na nowy poczatek :)





czwartek, 4 października 2012

Gościnna projektantka Kreatywnego Pola zaprasza na wyzwanie :)

Kochane otóż spotkała mnie przemiła niespodzianka :) zostałam gościnna projektantką Kreatywnego Pola :) z tej okazji chciałam was zaprosić na moje wyzwanie, które potrwa do 14.10 :) wiec jeszcze 10 dni :) moje wyzwanie to owocowe wspomnienie lata :) dlaczego? Bo teraz jest czas na wszelkiego typu naleweczki, słoiczki z przysmakami, soczki, i witaminki które daje nam natura :) będzie mia bardzo miło jeśli weźmiecie udział w moim wyzwaniu :)
Moja interpretacja tematu to owocowy zestaw do kuchni :) podstawki, słoiczek i świecznik :)
z niecierpliwością czekam na wasze interpretacje :)





Żałuję, że tak mało mnie tutaj, ale nie miałam internetu. Przeprowadzka i praca zdominowały moje życie ;) ale mam nadzieję, że znajdę czas na tworzenie od czasu do czasu :) jestem po 1 zajęciach z florystyki i jak narazie jestem zadowolona :)

Dziękuje Wam za wszystkie miłe słowa, wszystkie wspaniałe maile, dodawanie mi otuchy i dobre rady. Człowiekowi aż się robi lepiej na sercu :)
Jesteście wspaniałe i kochane. dziękuję :*

niedziela, 2 września 2012

Jak w jeden dzień życie może stanąć na głowie i odwrócić się o 180 stopni? A no może...

20 sierpnia moje życie stanęło na głowie :D
Ale po kolei..ostatnio byłam w kiepskawym (delikatnie mówiąc) stanie. W tzw po studyjnym dołku psychicznym, po studiach, zagubiona jak większość absolwentów. Miliony wysłanych cv, miliony wylanych łez nad jakże strasznym losem :D
I właśnie 18 sierpnia umówiłam się na rozmowę w sprawie pracy w sklepie zoologicznym w Cieszynie :) sam fakt otrzymania propozycji był dla mnie zaskakujący, bo w moje cv jest dosyć ubogie...niestety...
Pojechałam na tą rozmowę i przywitało mnie dwoje miłych, uśmiechniętych ludzi. Szef i szefowa. Przeprowadzili ze mną przemiłą rozmowę kwalifikacyjną. Zupełnie na luzie, bez denerwowania, z uśmiechem. Kilka pytań, odpowiedzi, śmiechu...no i stwierdziłam po wyjściu że było tak miło i sympatycznie...że na pewno tej pracy nie dostanę :D ale Pan Darek powiedział, ze zadzwoni na początku tygodnia. Całą niedzielę siedziałam jak na szpilkach....a większość poniedziałku płakałam, ze przecież wiem że nie zadzwoni a tak bym chciała tam pracować...około 18 kiedy już nie miałam na kim się wyżywać, bo domownicy bali się do mnie zblizać stwierdziłam, ze czas wysyłać dalej CV...no więc wysyłałam...empik, play, orange, nawet żabka..płacząc dalej oczywiście :D
o 19.07 zadzwonił telefon..."Dzień dobry Pani Justyno, czy może Pani zacząć pracę od jutra. Powiedzmy na 9 rano?" Nie wiem czy Pan Darek słyszał kiedykolwiek w życiu taki pisk ze strony obcej baby, która zaczęła mu dziękować i zapewniać że oczywiście :D następnego dnia o 5 rano ruszyłam do Cieszyna...przywitała mnie cudowna ekipa, i dziewczyna, która bez pośpiechu wprowadza mnie w tajniki pracy w takim sklepie. Dostałam od niej miliony porad i teraz próbuję ogarnąć ogromną ilośc towaru, rybek, zwierzaków, obowiązków itp. W między czasie szukałam mieszkania razem ze znajomymi, którzy zostają w Cieszynie...znaleźliśmy :) 15 września przeprowadzam się do Cieszyna :) już "na swoje". 2 tygodnie spałam u Marka, teraz 2 tygodnie w domku w którym mieszkałam na 2 roku...a potem malowanie i urządzanie pokoju :) jestem niesamowicie podekscytowana. zdałam sobie sprawę, ze zupełnie nie jestem do tego przygotowana :D nie mam nic!! co innego mieszkanie w akademiku...a co innego już na swoim, jako osoba pracująca :) myślę sobie..."o rany...nie mam swojej poscieli, kołdry, poduszek, koca, obrusów, serwetek...nawet suszarki nie mam..." ale moi wspaniali rodzice, siostra i szwagier zaskoczyli mnie :) wczoraj wróciłam do domu i na moim łóżku leżała wyprawka dla mnie :D dostałam nową poduszkę, kołderkę, pościel, garneczki, worki na śmieci :D gabkę, łyżkę i moją ulubioną yerbę cytrynową :D i do tego karteczkę "dla Justynki z okazji założenia nowego gospodarstwa. Jesteśmy z Ciebie bardzo dumni, życzymy Ci wytrwałości i samych sukcesów. mama, tata, Iga, Szymon i Alex" (Alex niedługo...dokładnie za tydzień się urodzi :D)
Więc część wypraweczki już jest :) ale jeszcze sporo przede mną...obrusy, zasłonki, firanki, kieliszki, talerze, sztućce...jakoś kiedy byłam studentem nie zależało mi na tym tak bardzo:) a teraz tak :) ale powolutku :) narazie skupiam się na tym żeby szybko się uczyć moich obowiazków i żebym nie zawiodła szefostwa, bo są na prawdę mili i sympatyczni. Obowiązków jest dużo...dużo więcej niż może się wydawać :) ale podoba mi się praca ze zwierzakami, karmienie ich, sprzątanie, obsługa klienta, jak narazie choć trochę przestraszona, ze coś źle zrobię, to ciągle się cieszę, że się udało i ze akurat mnie wybrali spośród sporej ilości zgłoszeń. Dostałam szansę na realizację marzeń i nie mam zamiaru jej zmarnować ;)
Problem tylko taki że pracuję w sumie codziennie do 18 a w soboty do 13, do tego dochodzi florystyka, więc może mało mnie tu będzie... ale to nic :) będę się starała zaglądać jak najczęściej.
Mam prośbę trzymajcie za mnie mocno kciuki. Bo okres próbny jest bardzo ważny i żebym czegoś nie sknociła :) więc trzymajcie kciuki, a te Wiedźmowate, które odwiedzają mój blog niech czarują w moim imieniu :) 
a no i pokazę jeszcze coś na otarcie łez :) bo płakać już nie chcę, chyba że ze szczęścia :)



I tym którzy dotrzymali do końca postu :D dziękuję :D
 I dziękuję wszystkim, którzy mnie ostatnio wspierali, bo to były bardzo bardzo gorsze dni... jak to powiedział tymbark po rozmowie kwalifikacyjnej...teraz może być już tylko lepiej :D



wtorek, 14 sierpnia 2012

Co może robić etnolog po studiach? i kolczyków ciąg dalszy :)



Co moze robić etnolog po studiach? No jak to co? Przecież odpowiedź sama się klaruje...iśc na bezrobocie, albo robić nowy kierunek...cóż :) ja walczę i szukam mimo wszystko czegoś...czegoś co chociaż trochę da mi radość i spełnienie. Wszystko z czase. Marzę narazie o tym zeby zostać w Cieszynie, mieście w którym byłam najszczęśliwsza na świecie. Liczę na to, ze znajdę tam pracę, pokój i będę mogła powiedzieć "tak tak udało się." Ale zanim to nastąpi chciałam Wam pokazać dalszą część kolczyków, które zrobiłam na kiermasz. Nie było już czasu robić im zdjęć osobno niestety, więc zrobiłam je na tablicy :D to chyba najgorsze zdjęcia jakie kiedykolwiek zrobiłam, ale przynajmniej kolczyki sa widoczne ;) tablicę zrobił mój tata na specjalne moje zamówienie :D








A zaraz czas zawieźć kolejne cv...:) Pozdrawiam gorąco :)


piątek, 10 sierpnia 2012

Kolczyki decoupage-dużooo zdjęć :)

Przygotowywałam ostatnio prace na kiermasz :) zdjęcia robiłam w nocy tuż przed zapakowaniem wiec właściwie wszystkie, które będę tu teraz pokazywać będą kiepskie...bo już nie miałam siły na kombinowanie z tłem, oświetleniem itp :) zabrałam się w końcu za zrobienie kolczyków :) fajnie się je robi, choc są trochę czasochłonne, no i drewienka do nich są jak na moją kieszeń trochę drogie. Kolczyki są zrobione z serwetek, ponieważ dalej, nieustannie mam zepsutą drukarkę, i ten fakt zaczyna mnie już dobijać :(
No ale żeby nie przedłużać :) tu macie zdjęcia :)

A ty jesteś białą czy czarną owcą? :D

dla miłośnika kawy (zrobiłam sobie takie same :D)

kwiaty jabłoni

trochę etno

łąka


kolejne z bzem

pawie oczko

maki

znowu maki


Kwadratowe, prostokątne kolczyki są z tektury modelarskiej :) strasznie się to źle tnie, zeby się nie strzępiło i było równo, okrągłe to sklejka 3mm :)

dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie komentarze ;) jesteście kochane :* miłego dnia :*

środa, 8 sierpnia 2012

Drzewko z cukierkami plus wyróżnienie od Kreatywnego Pola :)

Wróciłam do internetu po pobycie w Kostrzynie :D Woodstock jak to Woodstock :) pięknie, kolorowo, muzycznie, zimno i gorąco jednocześnie, jedyną ofiarą jest złamany namiot...całe szczęście nie ręce :D Chciałam Wam pokazać drzewko z cukierków mini które zrobiłam na wesele znajomych :) jestem zadowolona z efektu, oni też wyglądali na ucieszonych :) trwało to dłuuugo, ponieważ wybrałam sobie cukierki mini zamiast np michałków :D ale stwierdziłam ze takie maleństwa będą urocze ;) i lekkie :) no i chyba udało mi się :) dzięki współpracy taty dostałam rewelacyjną, starą, ale jakże uroczą doniczkę :) no i tak sobie powstało drzewko :)




No i chciałam się pochwalić że dostałam wyróżnienie w kocim wyzwaniu w Kreatywnym Polu co niesamowicie mnie ucieszyło :) moje pierwsze tam wyzwanie i zupełnie się nie spodziewałam :D jestem strasznie uradowana :)
i dostałam taki oto banerek :)

Dziękuję za to ogromne wyróżnienie :) jestem strasznie ucieszona i wdzięczna za docenienie mojej pracy :) to na pewno nie ostatni mój udział w zabawach :)


piątek, 27 lipca 2012

Decoupage biżuteria

Zrobione na urodziny przyjaciółki :) Ala lubi fioletowy kolor. A ja uwielbiam Alę. No i powstał taki sobie malutki komplecik :)
Piszę szybciutko, bo za chwilę musze się zbierać :) wyjezdzam na weselicho :) i wrócię dopiero....hmmm 5 sierpnia :D bo potem na woodstock :D hurraa :)





Miłego piątku Wam życzę :*

poniedziałek, 23 lipca 2012

Filcowa biżuteria :)

Taka sobie biżuteria filcowa :) kolczyki, broszki, pierścionki :)









Pozdrawiam serdecznie :*