Obserwatorzy

wtorek, 17 listopada 2015

Trochę sutaszu, trochę przemyśleń i przekąska :)

Cieszę się, że moje cottonki przypadły Wam do gustu. Obiecuję, że kiedy tylko uporam się z problemami technicznymi powstanie film jak je wykonać :)
Zauważyłam ostatnio większy niż normalnie ruch na blogu. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale niezmiernie mnie to cieszy i dziękuję Wam, że chce się Wam mnie odwiedzać i coś skrobnąć :) 
Wzmożony ruch wiąże się też oczywiście z wzmożonym hejterstwem, ale do tego powoli się przyzwyczajam, chociaż bezpodstawna krytyka, bez konkretnych zarzutów i argumentów, na zasadzie "bo chcę mieć zdanie i tyle" jest odrobinę krzywdząca i zniechęcająca. 
Zawsze ceniłam krytykę mojej mamy, która potrafiła mi wytknąć błędy. Konkretnie bez zbędnego owijania w bawełnę mówiła mi co jej zdaniem jest źle. Nie zawsze się zgadzamy, bo przecież gust to rzecz nie do omawiania. Ale cenię sobie to co mówi i wyciągam wnioski. Niestety z krytyki w stylu "nie bo nie, bo głupio piszesz, głupio brzmi i w ogóle spadaj" nie wyciągam niczego :) ale też zacznę takie hejtki olewać, bo życie jest za krótkie :)
Opanowały mnie ostatnio włóczki i szydełko.Nie bardzo jeszcze jest się czym chwalić :)
 Druty dzielnie się opierają, ale znajdę w końcu sposób żeby je złamać...nie dosłownie oczywiscie...no chyba że braknie mi cierpliwości. W międzyczasie sutasz leży sobie w kątku, ale na tyle blisko żeby często go wyciągać i trochę pomachać igłą :) ostatnio z tego machania wyszły takie jesienne dynie z szyszkami :)



Co powiecie na takie roladki na raz? Szybciutko się je robi, są smaczne i fajnie wyglądają :) jutro podzielę się przepisem :)


A jak Wam mija tydzień?

2 komentarze:

  1. Fajne jesienne kolczyki :) A, że do tego wszystkiego potrafisz jeszcze gotować jest totalnie niesprawiedliwe ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, który pokazuje mi, że warto :)