Obserwatorzy

piątek, 13 lipca 2012

Filcowa torebka - Wyzwanie szuflady :)

W ostatniej chwili zdążyłam zrobić zdjecia torebki, która mam nadzieję nadaje się na wyzwanie w szufladzie :) Polne kwiaty są :) nawet chyba przypominają polne kwiaty :) to pierwsza torebka filcowana całkowicie na mokro. Nie jest doskonała, ale jestem z niej zadowolona :)

Moja praca magisterska nabiera rumieńców :) co mnie cieszy bardzo, ale jeszcze trochę pracy przede mną. Pozdrawiam Was serdecznie :* i dziękuję za odwiedziny mimo że nieczęsto tu jestem :* :*




poniedziałek, 9 lipca 2012

Filcowe kolczyki

Nakupowałam sobie kiedyś filcu dekoracyjnego i nie do końca wiedziałam co z tym fantem zrobić. Ostatnio wzieło mnie na klejenie, kolczykowanie i broszkowanie. A że jechałam do Płocka na reggealand to sama skorzystałam z własnej pracy :D 
W Płocku było wspaniale, wytańczyłam się i naładowałam pozytywną energią :) a dzisiaj pisanie pracy mnie czeka i to szybko szybko bo czas się kurczy. Co prawda bronię się we wrześniu ale pracę mam oddać w całosci teraz....

więc tak na szybciutko wstawiam zdjęcia rasta kolczyków :)
Są też inne kolorystycznie, muszę tylko zrobić zdjęcia :)





Powiedzcie mi kochane czy nie znacie jakiejś drukarni, albo czegoś takiego, kogoś kto by mi wydrukował kilka obrazków na cienkim papierze do decoupage? mam zepsutą drukarkę, a te firmy w których byłam drukują na zwykłym papierze "Proszę Pani my drukujemy na papierze najlepszej jakości, oczywiście że musi on być twardszy i trwały..." bla bla bla.... Może znacie jakąś internetową firmę albo coś takiego? Bo nic mi się nie rzuciło w oczy a potrzebuję bardzo kilka wydruków...
Pozdrawiam i życzę miłego dzionka :*


poniedziałek, 2 lipca 2012

Cukierkowy bukiecik dla wyjątkowej osoby i wspaniałej wokalistki:)

Asia Markowska...zapamiętajcie jej imię bo kiedyś będzie znana :) Mieszkałyśmy na jednym piętrze. Poznałyśmy się w strasznych okolicznościach, przez całkowite nieporozumienie, ale całe szczęście dla mnie szybko wyjaśnione :)

Asia jest wspaniałą, ciepłą, kochaną istotą kochającą zwierzęta. dzięki niej nie cierpiałam tak bardzo bez mojej Grety, bo mogłam wyprowadzać jej uroczą psinkę Badu :)

Poza anielskim charakterem posiada też niebywały talent. Jest wspaniałą wokalistką. Taką, że można jej słuchać i słuchać, i mam nadzieję, że w końcu nadejdzie czas w którym kupię jej płytę :) oby jak najszybciej :)

No ale do rzeczy, odkąd zapisałam się na moją wymarzoną florystykę marnuję czas na przeglądanie różnych stron florystycznych, forum, zdjęć, artykułów itp. Nie nie jeszcze nie kupuję :D ale pomyślałam ze z tego co mam, plus cukierki można by zrobić coś fajnego :) no i tak poszperałam w domu, wynalazłam mikrofon, jajko styropianowe, druty florystyczne (do kwiatków z bibuły),organzę, kupiłam cukierki połączyłam to i wyszło takie sobie coś :)






no i tak sobie powstało :) do tego w prezencie naszyjnik, który zostanie założony jak już Asia  będzie występować na dużej scenie :D
Teraz siedzę sobie z filcem, tnę, kleję przeszywam robię kolczyki i broszki :) zdjęcia torebek filcowych dalej nie zrobione...zrobię obiecuję :D

Dziękuję Wam za doradzenie mi odnośnie wyprowadzki na nowy blog. Nie przeprowadzam się. Przekonałam się, że nie warto...tym bardziej, że mam zamiar zostać florystką, więc kwiatowo jak najbardziej będzie się nadawało :)
Buziaczki na miły poniedziałek :)

sobota, 30 czerwca 2012

Florystyka? Jednak tak :)

Kochani dzisiaj tak na szybko, bo zdjęcia zrobię tutaj, ale chciałam powiedzieć, ze los bywa przewrotny :) załamana faktem że mój kurs w krakowie się nie odbędzie zaczęłam wysyłać pytania w różne miejsca o ceny kursów w innym miastach. Jednak niestety ceny nie schodziły poniżej 1000zł za 36 godzin lekcyjnych...co wydawalo mi się jak koszmarny sen...już już prawie zrezygnowałam gdy nagle jedna Pani odpisała mi w mailu  że owszem kurs jest drogi, ale Ap edukacja prowadzi także szkoły policealne zawodowe....i ze w tym roku akurat kierunek florystyka jest objęty promocją i jest...uwaga uwaga....za darmo :D płaci się tylko 100zł za egzamin w sesji...czyli razem zawrotne 200zł za cały rok :D prawie umarłam jak to przeczytałam :) byłam wczoraj na szybko w Katowicach. Pobłądziłam, poznałam towarzysza niedoli, który razem ze mną gubił się po uliczkach, dotarłam, zrobiłam zdjecia legitymacyjne...i zapisałam sie na florystykę :) potem biegiem na pociąg i do pisania pracy mgr, która ciągle się tworzy...jest mi jakoś lżej na sercu..chociaż ciągle boję się że nie otworzą kierunku jak ju z to raz było w przypadku kursu w krakowie...ale staram się myslec pozytywnie :) AP edukacja prowadzi też wiele innych kierunków, gdyby ktoś był zainteresowany, to podaję link :) zrobiłam sobie dwie torebki filcowe i kilka pokrowców :) ale to wymaga zrobienia zdjęć a jakoś nie miałam czasu ich zrobić, jednak obiecuję poprawę :) a no i mój pierwszy bukiet z cukierków dla kogoś bardzo wyjątkowego :) już niedługo :) Całuję was kochane bardzo gorąco :* trzymajcie proszę kciuki :)

sobota, 23 czerwca 2012

Filcowe lilie i kolejne rozterki czyli Wiedźma na zakręcie :)

Co za czas...niestety mój kurs florystyczny został odwołany, strasznie mnie to rozłożyło na łopatki, załamało wręcz, bo ostatnio jestem jakaś taka odrobinę  łatwo się rozklejająca...no ale zrozumiałam  że jak nie teraz to innym razem. I na pewno będę wytrwale szukać takiego kursu i nie odpuszczę, bo to jest dokładnie to co chciałabym robić. Zbyt długo mi się to marzy, żeby odpuścić. Więc czas walczyć.
Z lepszych wiadomości :) dostałam już książkę Magia filcowania torebki. Jest rewelacyjna. Piękne zdjęcia, świetne opisy, cudowne inspiracje :) jestem zachwycona :) polecam każdemu i tym co zaczynają i tym co filcują ale nie mają pewności czy robią to dobrze :D tak jak ja :)
Zanim jednak dostałam książkę uparłam się, że spróbuje zrobić lilie, widziałam gdzieś ostatnio takie cudowne, wspaniałe lilie i stwierdziłam że fajnie bylo by coś takiego wpiąć we włosy...no i tak od próby do próby, trochę zmarnowanej wełny, nieprzespanej nocy udało mi się zrobić coś na kształt lilii. Nie są idealne..ale jako  że pierwsze to i tak jestem zadowolona :)



początki, próby pt. "czy to się cholera jasna połączy?"
Zastanawiam się czy nie zmienić bloga i nie zacząć wszystkiego od nowa...
Chodzi mi głównie o adres, który zupełnie nie ma już nic wspólnego z tym co się u mnie dzieje, poza tym skoro teraz rozpoczynam nowy etap...to może właśnie czas też na takie zmiany?  Jak sądzicie? Chociaż z drugiej strony jestem przyzwyczajona właśnie do tego adresu :) jak widzicie dużo ostatnio we mnie sprzeczności, ale wieżę, że to tylko przejściowe..
No ale już Was nie zanudzam :) wracam do filcowania torebki a tutaj lilie ;) Pozdrawiam serdecznie dziewczyny :*

czwartek, 14 czerwca 2012

Filcowy obrazek i kolorowe kulki :)

Jak wspominałam wzieło mnie na filc. Może to przez tą fatalną, zimną pogodę? Maczanie łapek w gorącej wodzie jest przyjemniejsze :) nie miałam pomysłu co by tu zrobić, i pomyślałam o makach :) nigdy w życiu nie filcowałam wzorów na mokro. Nie miałam pojęcia jak się do tego zabrać, jak sie to robi...prawdę mówiąc dalej nie wiem :) wyszło takie sobie coś, co teoretycznie, przy bardzo bardzo dużym naciąganiu można określić jako łąka makowo- stokrotkowa :) już znalazła właścicielkę, właściwie była robiona typowo pod właścicielkę :) zostanie oprawiona w ramkę i przywalona do jakiejś blizej nieokreślonej terytorium ściany :)
A do tego dwie bransoletki w stylu kolorowych gum do żucia :)
To tyle na dzisiaj :) 
Pozdrawiam Was serdecznie :)




poniedziałek, 11 czerwca 2012

Filcowe naszyjniki i kolejny koci kubek :D

Zabrałam się ostatnio za filcowanie. Jako, że przyjechała moja siostra chciałam jej coś podarować, mama zażyczyła sobie coś w kolorach brązu. No więc zabrałam się do robienia dredzików :) 
Powstały trzy dredowe, jeden warkoczykowy. Zrobiłam bransoletke, spodobało mi się więc powstał jeszcze naszyjniczek. A jeśli już mowa o filcu, to zamówiłam sobie drugą część magii filcowania :) więc humor już lepszy :)
A co do kubeczka :) moi rodzice wrócili z krótkich wakacji i przywieźli mi prezenty ;) jak widać mam bardzo specyficzną rodzinkę :D kolejny koci kubeczek, tym razem na wesoło i wiedźma do kompletu :) nawet rodzice wiedzą kim jestem :D
No ale dosyć gadania pokazuję zdjęcia :)










Dziękuję Wam kochani za odzew pod poprzednimi postami :) to cudowne, ze choć tak długo mnie nie było wy mnie dalej pamiętacie :) :) :) Dziękuję :*

sobota, 2 czerwca 2012

Koty,serwetki i naszyjnik ze sznurka

Koty koty koty...moja miłość ogromna. Wielka i nieobliczalna.
Każdy kto mnie chociaż trochę zna wie, ze jestem kociarą i dla tych małych egoistów jestem w stanie zrobić wiele :) wiedzą to także moi rodzice i przyjaciele. Dlatego rodzice na dzień dziecka podarowali mi kubek o którym marzyłam niesamowicie. Idealnie do mnie pasuje. To jest właśnie kubek idealny :) a książkę podarował mi Marek na moje 24 urodziny...czas szybko mija :) z okazji tego, ze chwalę się kocimi prezentami pokazuję jeszcze naszyjnik który zrobiłam i który jeszcze nie poszedł w świat :D

Dziękuję Wam kochane za wsparcie po wczorajszym wpisie. To dla mnie wiele znaczy, będę próbować i pójdę na ten kurs :) dziękuje :*

A tutaj kubki książki...i serwetki :D taki dodatek do prezentu :) dużo dużo cudownych serwetek :)






piątek, 1 czerwca 2012

No i co teraz...?

No właśnie..co teraz...
kończą się studia, czas wejśc w dorosłość, która strasznie zaczęła mnie przerażać. Mój optymizm skrył się za 7 lasami i 7 górami...
Przez ostatni czas coś tam sobie tworzyłam, ale nie tak jak bym chciała, nie tak jakbym mogła...niestety nie robiłam zdjęć. Jakoś tak mi się zapominało, albo uważałam że nie mam co pokazać...sama nie wiem. Dużo mam pomysłów, ale z realizacją wychodzi...cóż..raczej kiepskawo... ale chciałam coś zakomunikować..zapisałam się na kurs florystyczny...początkowo miał być weekendowy, ale zaproponowali mi dłuższy, i jednocześnie trochę droższy...zawsze chciałam spróbować, uwielbiam kwiaty, uwielbiam na nie patrzeć, chciałabym mieć nad nimi "władzę". Sprawiać nimi radość ludziom...tylko czy ja się do tego nadaję? Co jeśli pójdę na ten kurs i okaże się, że jestem beznadziejna...że nie było warto...czy któraś z was była na kursie florystycznym? Czy to normalne że jakoś podejrzanie się stresuję? Że nie umiem złapać byka za rogi? Dodatkowo kurs jest w krakowie, a tu pojawia się problem z noclegiem...oj dużo dużo komplikacji...dużo dziwnych emocji mną kieruje. Brakuje mi Was drogie koleżanki, żałuję że nie było ostatnio czasu zeby częściej tu bywać. Czasem wydaje mi się, ze świat mi się skurczył..
Postaram się częściej tu bywać...taka forma terapii :)

Gdyby ktoś był zainteresowany kursem, to zapraszam do obejrzenia...może któraś z was była na takim kursie? Może mogłaby mi coś doradzić?

Wszystkim, wszystkim serdecznie życzę wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka...w każdym z nas jest chociażby odrobina dziecka, i ta odrobina sprawia, że możemy tworzyć i rozwijać się, bo ciągle mamy na to siłe.

Pozdrawiam serdecznie. Szczególnie Ulę, Jolę i Olę, które choć ostatnio zaniedbałam wiem że są, i że o mnie dalej myślą :*

sobota, 24 marca 2012

Brak motywacji jest dobijający...modeliniaki na start :)

Nie wiem czy to przesilenie wiosenne, czy po prostu leń, ale mam problem z ogarnięciem się. Jestem jakaś taka rozlazła, wydaje mi się że nic mi nie wychodzi i przez to nie mogę się za nic zabrać. Moja magisterka leży, moje rękodzieło tez. jak coś zrobię to zapomnę zrobić zdjęcia i idzie w świat. Liczę na to że niedługo mi przejdzie. 
Dzisiaj pokażę wam trochę modelinkowych tworów które zrobiłam już daaawno temu. Zawsze podobały mi się modelowe deserki itp, ale jakoś wydawały mi sięza trudne...no i tak są trudne, nie wyszły tak jak miały wyjść, ale to nic :) i tak nie jest źle :) podobają mi się i są tak w sam raz dla mnie do noszenia :)









tak wiem, że Luna ma trochę zeza, a filiżanki są krzywe :) ale pierwszy raz coś takiego lepiłam, więc mam coś na swoje usprawiedliwienie :) 
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za każdy komentarz  i Waszą obecność :*

P.S Dziewczyny, czy jesteście w stanie mi doradzić gdzie kupić zapięcia do breloczków? :)