Obserwatorzy

poniedziałek, 4 lipca 2011

bejca i róże- szkatułka decoupage :)

Taka malutka ta szkatułka, akurat na naszyjniki, bransoletki czy inne drobiazgi. Bejcowana, a na górze lekko cieniowana. Jadę zaraz do Cieszyna, jutro mam egzamin więc troszkę mnie nie będzie- wracam w środę. Trzymajcie jutro kciuki od 9-11 :)  jestem mega zestresowana...a do tego przeziębiona po wczorajszej przechadzce z pieseczkiem (mimo szalika) :D
No a tutaj szkatułeczka:





niedziela, 3 lipca 2011

Shabby chic na niebiesko :D

hehe. Nie wiem co mnie wzięło z tym postarzaniem :D spodobało mi się. Niestety papier ścierny mi się skonczył.  Taki sobie chustecnzik stworzyłam. Też wersja minimalistyczna. Z każdej strony jest ten sam motyw. Jestem dumna z jednej rzeczy. Udało mi sie prosto nakleić serwetke. bez marszczeń, przerwań, bąbli itp. Mimo iż jest to duży motyw. Więc mozna powiedzieć, że czułam się dowartościowana kiedy go robiłam...ale dzisiaj...pogoda jest straszna, pada, grzmi, jest 11 stopni, wieje i wszystkiego sie odechciewa...do tego moja alergia przybiera na sile i juz wyglądam jak spuchnięty  buraczek..
Wczoraj zaczęłam robic kapcie z filcu..wyszly mi jakies brzydkie kanciaki :( cóż- zdolności jednak brak...
No i egzamin się zbliża i ogólnie humor mam jakiś deszczowy jak pogoda...
no to sobie ponarzekałam...teraz czas wrócić do nauki.
A tutaj chustecznik :)




A tu pozdrowienia z jeszcze ciepłego Krakowa

sobota, 2 lipca 2011

Shabby chic na czerwono

Nie jestem do końca pewna czy ta szkatułka tak miała wyglądać...ciagle wydaje mi się, że czegoś jej brakuje..nie macie takiego wrażenia? Może jakieś sugestie? Chciałam żeby była minimalistyczna, ale nie wiem czy jestem zadowolona, nie mogę się zdecydować :)  Miałam dzisiaj miec wystawę, ale niestety pogoda mi wszystko uniemożliwiła...znak od losu żeby się w końcu zacząć uczyć :D
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)





piątek, 1 lipca 2011

Czas na herbate? szkatułka decoupage

Moja duma :) moje pierwsze udane cieniowanie :) obiecuje że juz nigdy nigdy, kiedy ktoś da mi rade nie powiem "eee nie da się". Cieniowanie palcami :) jestem z niej bardzo zadowolona :) Zrobiona została na małą wystawę ktorą niedługo będę mieć. Zastanawiam się jaką za nią dać cenę..zawsze mam z tym problem, tym razem również :) Mimo deszczu, brzydkiej pogody i zbliżającego się egzaminu mam dzisiaj dobry humor. Wczoraj trochę pofilcowałam na mokro, teraz wszystko schnie. Zrobiłam w końcu kolię "mojego autorstwa", zupełnym przypadkiem wyszło mi coś fajnego :) jak juz skończę, dodam zaciski itp to wszystko pokażę. A dzisiaj znowu decoupage :)





czwartek, 30 czerwca 2011

Filcowy naszyjnik, pasek i kolczyki

 Ostatnio zajmuje się wszystkim na raz, bo ciągle szukam zagubionej weny :) naszyjnik i pasek miały iść na 
kiermasz..ale chyba je sobie zostawię, jakoś tak wyjątkowo je polubiłam :) odwiedziłam dzisiaj empik, i kupiłam sobie chustecznik i mae szufladki :) tak wiem jakiej jakości są produkty w empiku, ale były w wyjątkowej cenie :) sprawdziłam wszystko. Nic się nie rozpada ani nie wygina więc jestem szczęśliwa :)








środa, 29 czerwca 2011

Kolczyki, sztyfty

Część kaboszonów wykorzystałam do zrobienia kolczyków. Strasznie mi się ten sposób spodobał. Lubię kolczyki, uwielbiam, i noszę je codziennie. Sama ostatnio nie miałam na nie zbyt wiele czasu, dlatego cieszę się, że do nich wracam:) Dzięki Wam dziewczyny za wszystkie komentarze :) jesteście kochane :* i to dziala na mnie inspirująco i od razu więcej rzeczy mi się chce :)




wtorek, 28 czerwca 2011

Magnesiki ciąg dalszy :)

Wykorzystałam dzisiaj wszystkie kaboszony. Niestety, bo bardzo polubiłam robienie magnesów i kolczyków z kaboszonów :) będę Wam dozować :) aż tak dużo ich nie ma, ale wszystkie mi się podobają :)
Mało ostatnio piszę, raczej wklejam zdjęcia, bo nie mam za wiele do powiedzenia. Muszę zacząć się uczyć, 5 lipca mam poprawkę...niestety :) od jutra uczenie się :)
A dzisiaj kaboszonowate magnesiki :)




Konwalie decoupage

Efekt działań nocnych. Cieniowane konwalie, do tego crack dwuskładnikowy i mała życiowa sentencja. Jak wspominałam wczoraj, wena mi oklapła, ale coś tam robię :)





poniedziałek, 27 czerwca 2011

Bejca i decoupage? a do tego wyzwanie szuflady :)

Moja pierwsza praca z bejcą.... wiem wiem :) zapaćkana strasznie, i nie do końca taka jak być powinna, ale nigdy w życiu nie miałam bejcy w rękach i nie wiedziałam, ze ona aż tak się rozlewa w drewno...więc zaczęłam od razu od poziomu hard :D ale i tak jestem w bejcy zakochana :) a jak jeszcze się dowiedziałam że są wisniowe kolory..i ogólnie różne kolory, to zwariowałam :D Jeszcze nie do końca umiem sie nią posługiwać, ale powoli, powoli :) cierpie ostatnio na obniżenie mocy twórczych...jestem w trakcie przygotowywania wygranych candy, i nie do końca wiem co by to mogło być, żeby dziewczynom się spodobało..no, ale liczę, że dzisiaj już coś wymyślę.

A dlaczego zgłaszam akurat tą pracę na wyzwanie szuflady? Bo są na niej maki. Od zawsze uwielbiałam polne kwiaty. mak to był pierwszy kwiatek z bibuły jakiego zrobiłam, potem chaber, stokrotka. Dlatego maki jak najbardziej nadają się do tematu szuflady "fascynacje"



poniedziałek, 20 czerwca 2011

Czerwona, filcowa torebeczka

Tak na szybciutko pokazuję jeszcze moja pierwszą torebeczke robioną na zamówienie dla specjalnej osoby :)
Torebeczka mieści w sobie zeszyt a5 i kilka drobiazgów. ma czerwoną podszewkę, zamykana jest na magnesiki. mam nadzieję, że osoba obdarowana będzie zadowolona :) Jeszcze małe filcowe kolczyki. A teraz juz uciekam i zbieram się do Krakowa. Zabieram komputer, ale nie wiem jak tam będzie z internetem :) Więc do spisania :)