Obserwatorzy

czwartek, 26 sierpnia 2010

Słoneczniki

Kolejny raz słoneczniki. Akurat skończyły mi się już te serwetki. Muszę sobie załatwić nowe ;) Przedstawiam Wam tackę z której jestem niesamowicie zadowolona. Jest słoneczna, radosna i w sam raz żeby nałożyć na nią filiżanki z pachnącą kawka i zabrać do ogrodu. Serduszka dodaja takiego fajnego sielskiego uroku. A jutro...myślę, że już jutro ogłoszę candy :) skompletowałam już cukieraski. Teraz tylko obfotografować i wystawić...no i czekać czy ktokolwiek je zechce :) a tymczasem...

środa, 25 sierpnia 2010

fiolet na zamówienie

Dostałam zamówienie na dwie skrzyneczki. Jedyny warunek to "fiolet". Jedna jest już gotowa :) stwierdziłam, że lawenda będzie się ładnie komponować z fioletem. Problemem był tylko brat tego koloru w moich farbach :P ale od czego ma się wyobraźnię :) z mieszania wyszedł mi całkiem ładny fiolecik, akurat jaśniutki na podkład, i potem ciemniejszy na cienie. Proszę o waszą opinię, bo brak mi pomysł na drugą skrzyneczkę. Czy kontynuować coś "w ten deseń?" 

wtorek, 24 sierpnia 2010

Koty koty koty prezentowe ;)

Wróciłam z wakacyjnych wojaży :) Ukraina jest wspaniała, piękna i bardzo gościnna. A Krym mogę polecić każdemu! Dlaczego? Bo każdy znajdzie coś dla siebie. Są tam piękne góry, wspaniałe widoki, cudowne morze, dobre jedzenie, piękne restauracje, knajpy, dobre piwo, przyjemni ludzie, tanie noclegi... Nic tylko jechać i odpoczywać :) te wakacje mimo, paru nieporozumień (ukłon dla Radzia :)) są zapewne jednymi z najlepszych jakie spędziłam. Dziękuję Marcie, Madzi, Markowi i Radziowi...nawet za Bakczysaraj :P

A teraz do rzeczy blogowej ;) mogę już pokazać co ostatnio zajęło mój czas. Szkatułka robiona ze specjalnej okazji czyli urodzin mojej siostry, z którą z powodu odległości nie jest mi dane widywać się zbyt często.  Obie uwielbiamy sierściuchy mimo, że mamy na nie uczulenie :) no ale do rzeczy. Serwetkę kupiłam na allegro, szkatułkę zdobyłam dzięki życzliwości kochanej Karoli, która zdobyła ją w jednej z hurtowni :) początkowo szkatułka miała wyglądać zupełnie inaczej, ale w trakcie malowania, przyklejania wyszedł mi taki fajny, sielski obrazek i nie żałuję, że trochę się pozmieniało :) tym bardziej, że robienie czegoś dla kogoś kto przez wiele lat mnie wkurzał, z kim się kłóciłam i nie raz miałam ochotę walnąć...i za kim teraz nie raz zdarza mi się tęsknić, komu zawdzięczam miłość do teatru, poezji, Ani z Zielonego Wzgórza, i po części to kim się stałam, było bardzo przyjemne :) mam nadzieję, że prezent sprawił Jagodzie tyle radości ile mnie robienie go :)





poniedziałek, 9 sierpnia 2010

różowy kwiat od Joli :)

Serwetka, którą wykorzystałam w tej pracy dostałam od Joli. W momencie kiedy wygrałam u niej candy :) dzisiaj została twórczo wykorzystana:) to upaćkane po lewej zrobiła Greta, oczywiście było to całkowicie zamierzone ;P pełna twórcza współpraca niszczycieli ;P to już naprawdę ostatni post przed wyjazdem. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie do napisania za 2 tygodnie :) dużo słońca Wam życzę :) szczególnie 21.08 w dzień sabatu szafowych czarownic ;)





niedziela, 8 sierpnia 2010

Lawendowo

Jutro wyjeżdzam na dwa tygodnie (jeśli  wszystko pójdzie w dobrym kierunku :)) więc to mój ostatni post. Następne po powrocie :) Chciałam pokazac dwa prezenty jakie zrobiłam, ale niestety tak się składa, ze osoby, które mają je otrzymać znają adres mojego bloga :) więc musze poczekać do powrotu :) wtedy napewno pokażę. Powoli zabieram się za candy. Pomysł i częściowa realizacja już są, więc po powrocie pojawią się szczegóły. A teraz deseczka, którą zrobiłam już jakiś czas temu :)

środa, 4 sierpnia 2010

deseczka

Tak na szybciutko bo zabieram się do szybkiego sprzatania przed przyjazdem kuzna. Deseczka, którą zrobiłam jakiś miesiąc temu dla mojej cioci :) zdjęcia odrobinę żałosne, ale ja wszystko zawsze robię na szybko, a potem zastanawiam się dlaczego :) do tego warzecha :) pozdrawiam Was wszystkie serdecznie :)


wtorek, 3 sierpnia 2010

Słoneczny prezent od Ulci

Chciałam się pochwalić moimi słonecznikami które dostałam od Ulci. Moja kochana kobietka wysłała mi je niedawno z okazji udane obrony pracy licencjackiej :) zrobiła mi tym niesamowitą radość, bo te kolczyki od samego początku były dla mnie obiektem westchnień i marzeń :) i gdby nie to, ze Ulcia jest tak uroczą i kochaną osóbką pewnie sama bym je sobie od niej kupiła, bo od pierwszego spojrzenia wiedziałam że są mi przeznaczone :) jeszcze nie mam zdjęcia na sobie, więc pokazuję zdjęcie z bloga Ulci. Za niedługo, kiedy ktoś życzliwy dorwie aparat zrobi mi zdjęcie osobiste:) a oto kolczyki:
Ulcia dziękujęęęęęęęęę!!!!!!

wtorek, 27 lipca 2010

Miło mi się pochwalić, ze koraliki sprzedałam :)  dzisiaj pokazuję skrzyneczkę z serii mini :) Znalazłam sewetkę, której wzór kojarzy mi się z wycinankami łowickimi, Serduszka na górze w oryginalne były różowe więc je przerobiłam na czerwień :) Niestety na zdjęciach nie widac malutkich spękań jakie zrobiłąm krakiem dwuskładnikowym....no ale widać za to doskonale wszystkie niedoskonałości i braki :) aczkolwiek moge stwierdzić że na żywo nie są tak widoczne, więc nie jestem niezadowolona. podoba mi się ta skrzyneczka, bo ma żywe kolory :)  wczoraj zaczełam robic korale decoupage z różyczkami...ale po 4 musiałam odłożyć, bo pokleiłam sobie paluchy :) muszę wymyślić coś żeby nie robić już paluchoklejki :)  no ale dosyć zanudzania. Oto co zrobiłam :)





poniedziałek, 26 lipca 2010

Moje pierwsze millefiori :)

Jakoś nigdy nie wiedziałam jak się za to zabrać :) a oczywiście zawsze chciałam. I nagle olśniło mnie i spróbowałam. Pomysł czerpałam z bloga kretywnego , który zainspirował mnie do rozpoczęcia tej wędrówki. Powstały takie oto korale z bransoletką. Jest to pierwsza, ale nie ostatnia próba z millefiori:)


środa, 21 lipca 2010

Różana szkatułeczka

Ostatnio mam jakiś kryzys...jestm strasznie samokrytyczna i wiele rzeczy mi nie wychodzi i bardzo mnie to martwi...potrzebuję jakiegoś natchnienia...no i poczytania o możliwościach decoupagowych...potrzeba mi albo człowieka, albo pożądnej książki, bo w internecie jest za dużo sprzecznych informacji i powoli się gubię :) cóż począć. Pokzauję Wam moją małą różaną szkatułkę. Z niej jestem zadowolona :)