Obserwatorzy

środa, 23 lutego 2011

Wiosno wróć, (czyli motyl i wiosenne korale)

koraDawno nie robiłam nic koralikowego. Dlatego pokazuje prosty, żółty naszyjnik, który zrobiłam juz jakis czas temu:) Nic specjalnego, ale kolory mi się podobają, bo przypominają, że wiosna się zbliża:) a do tego, może nie do kompletu, ale też wiosenny filcowy motylek :) w sam raz do płaszczyka, by przywołać wiosenke :)
Chciałam Wam wszystkim podziękowac za przesympatyczne komentarze :) to strasznie miłe, kiedy ktoś doceni czyjąś pracę. od razu jest przyjemniej i chce się tworzyć :)
Pozdrawiam
PS. Chciałam Cię jeszcze Jolu przeprosić, bo w dalszym ciągu nie wysłałam paczki z wygraną :( mam tak zajęcia, ze nie mam kiedy wyjść na miasto, ale obiecuję, że już w przyszym tygodniu wyślę napewno :) Jeszcze troszkę cierpliwości kochana :*


poniedziałek, 21 lutego 2011

kwiatuszki dzieki kursowi briggitte :)

Ostatnio drogą wędrówki blogów z decou galeryjki trafiłam do briggitte, pooglądałam i zostałam na dłużej :) pisałam o tym kilka postów wcześniej. W końcu znalazłam czas i odwagę żeby kurs wyróbować :) nie jestem do końca zadowolona bo w niektórych miejscach kwiatki sa za grube, w innych widzę, że coś sie nie dofilcowało tak jak miało i france nie chca się tak ładnie wyginać..ale ogólnie nie jest tak źle jak z moim pierwszym pokrowcem na telefon :P który nie jest pokrowcem, tylko dziwna dziurawa masą. nie ważne :) w każdym razie bryggitte jeszcze raz dziękuję za kurs, wszystko jasno i klarownie pokazałaś i taki mały uczeń jak ja załapał :) tylko musi teraz ćwiczyć żeby się wygionało i nie strzepiło :)

niedziela, 20 lutego 2011

Cytrynkowo na cytrynówkę :)

Małe zmaówienie na butekę na cytrynówkę. Jedyny warunek to, fakt, że powinno byc widać ile płynu zostao w środku :) minimalizm wskazany. Nie było zbyt duzo kombinacji, jedynie duzo klejenia, lakierowania i troszkę cieniowania :) jestem zadowolona z efektu. Do tego mały tależyczek na ciasteczka, cukiereczki, albo coś do cytrynóweczki. Aparat nie chciał zrobic ładnego zdjęcia, ale wydaje mi się, ze efekt jest widoczny, jestem zadowolona bo jak narazie deco na szkle ewidentnie mi nie wychodził :)



czwartek, 17 lutego 2011

Światowy dzień kociołka :)

Tak tak dzisiaj wlasnie jest światowy dzień kociołka :) dlatego wszystkim kotom chciałam życzyć pełnej miski, dużo sierści, zielonych drzewek, słoneczka do wygrzewania się, dobrych ludzkich przyjaciół, i żeby mogły sobie leżec na kaloryferach i mruczeć :) Cynamonku, Zeberko, Węgielku i Grecisko wszystkiego naj naj z okazji Waszego święta :)






wtorek, 15 lutego 2011

babeczkę?

Coz nic specjalnego :) robione dlatego ze zostalo mi troche pachnacej parafiny :) takie male niespecjalne babeczki ;) ale przynajmniej ladnie pachna i sa takie slodkie :) dla oka oczywiscie dla oka :P nie w smaku :)

ferie były cudowne :) jak tylko dorwę zdjęcia to zaprezentuję :) a teraz mykam bo po przegladnięciu forum craftladies.org  złapala mnie chęć na ufilcowanie czegoś :) zobaczymy czy wogole cos z tego wyjdzie :) swoja droga każdego kto chciałby spróbowac swoich sił w filcowaniu na mokro zapraszam na blog bryggitte zamiescila tam świetny kursik na zrobienie kwiatuszka na mokro :) wierzcie mi warto popatrzec, na wszystkie cuda ktore tworzy :)
i jeszcze takie cos :) wiem ze takie nic i az mi wstyd...ale ostatnio sesja pochlaniała mnie całkowicie. Jutro zabieram się za prezencik dla Jolci :) dopiero teraz, wiem ale juz mam pomysł :)

sobota, 5 lutego 2011

Mówię Wam papa na tydzień :)

Co prawda tym co chciałam zdjęcia nie zroblilam...ale mam inne :) prezentowe dla Jagody z którą spotkam się już jutro :) post na szybko :) taki pożegnalny na tydzien :) wracam w poniedziałek :) ależ fajnie :)


No a tutaj te drobiazgi.





















I pozdrowienia od rudego kreta szufladkowego:)




to dzis jest ten dzien :)

Zacznę od....dziekuję :) 
Dziękuję Wam za tyle miłych słów. Za odwiedziny, za pomoc, dzieki Wam wiem, że warto prowadzić bloga :) Mam za sobą ciężki okres sesyjny. To była najgorsza z 7 sesji jakie juz przeżyłam :) na ostatnie wyniki ciagle czekam. 
Jestem na siebie bardzo zła, bo zrobiłam świeczki ktore chciałam Wam pokazać, bo tak mi sie podobaly.. ale tak się z nich cieszyłam że juz poszły dalej :) i zapomniałam im zrobić zdjęcie, następnym razem postaram się byc mniej roztrzepana :)
Chciałam wyciąć wszystkie zgloszenia i losować, ale dziewczyny musicie mi wybaczyć, nie mam czasu. Jutro wylatuję do siostry, i czeka mnie sporo pakowania...wstepnego :P a potem modyfikacja wszystkeigo do 20kg :P
A więc poprosiłam Pana randoma o pomoc :) Kilka razy był dla mnie łaskawy, a napewno jest bezstronny i bezinteresowny :P w sumie to nie bardzo wie co losuje i dlaczego, ale grunt, że to robi :)
W moim candy udział wzięło 50 osób. Jeden komentarz został przeze mnie usunięty żeby zostać wpisanym jeszcze raz z uzupenieniem (pozdrawiam Ule :P)


1.Invernita
3.Bulma 
4.Alicja pisze
9.pinki_ak pisze
10.pola pisze...
13.nami 
14.aga.szafranek@o2.pl
15.Ola 
17.Maja 
18.MozAnna 
20.aldi 
21.Ada 
22.ania.n
24.alena_ 
 25.Malwina 
30.madmad 
33.MAGI A. 
34.Ela 
36.co_nowego_w_raju@wp.pl
37.BeJoteM 
 39.Dagmara 
40.as281 
 43.Kokoszanel
 45.Katarzyna 
46.chantel 
50.JOASIA 

Dziewczyny jeszcze raz Wam dziekuję i zapraszam do siebie ponownie :) 
dam dam dam dam dam dam dam...
Pod numerem 12 kryje sie Jola_zola. Los jest przewrotny :) kiedyś wygrałam candy u Joli. Teraz Jolu dostaniesz prezent od Wiedźmy :) Gratuluję :) Wyslij mi proszę Twój adres :)

A ja może zacznę się pakować :) postaram sie jeszcze wieczorem skrobnac kilka słówek :)

środa, 2 lutego 2011

Czasu brak. Sesja..

Ja tak na szybciutko sie tylko usprawiedliwię :) Patrze na mój blog i czuje straszne wyrzuty sumienia, że nic się nie dzieje. niestety sesja pochłania mnie niesamowicie. W piątek ostatni egzamin. W sumie nie do zdania, za duzo materialu. Ale pocieszam się myśla, ze poprzednie dwa zdałam :) a była toczysta abstrakcja :) w niedzielę wylatuję wraz z Markiem na zasluzone (chyba) ferie do cudownego Aberdeen :) więc znowu mnie nie będzie. 
W czasie kiedy mnie nie było zrobiłam kilka swiec. niz wielkiego, ciagle boję się, ze podpalę akademik jakimś suszonym kwiatkiem :) ale próby, proby, próby :) mam nadzieję wkleić cokolwiek jeszcze przed wyjazdem :)
Wygrałam tez candy u Szprotki, i jak obiecałam wkleje zdjęcia cudownego wieszaczka i karteczki. napewno jeszcze przed wyjazdem :)
Na koniec przypominam o ciagle jeszcze trwającym ognistym candy :)
A teraz wracam do nauki.
jeszcze trochę i wracam :)

wtorek, 18 stycznia 2011

Brochy, brzoszki, broszunie

Cóż..sesja się zbliżyła na niebezpiecznie bliską odległość. Dzisiaj dostałm jedno zaliczenie...i poczułam że indeks ciąży mi w torebce...więc czas wziąć się do nauki. Zanim się jednak wezmę, chciałam pokazać jeszcze broszeczki, które w ostatnim jak mniemam wolnym czasie udało mi się zrobić :) Przypominam jeszcze raz o moim candy:) a teraz trzymajcie kciuki za Wiedźmę, bo ma pełno pomysłów, ale jakoś nie na naukę :) a egzamin z pewną szacowna osobą już w poniedziałek...(grrrrrrrrr)
wiem, ze na tych zdjęciach widać..no wiecie co :) ale i tak są lepsze niz na podłodze w akademiku :)


sobota, 15 stycznia 2011

ostatni dzwonek wyzwanie szuflady

Szybki post, zaraz jade do teatru na Mistrza i  Malgorzate :) w ostatniej chwili pokazuje karnawalowe swieczki :) mam nadzieje ze wpasuja sie w wyzwanie :)
pisze bez polskich znakow, bo mam nowy komputer i jeszcze sie nie dogadalismy, ale jutro bedzie juz dobrze :)
to blyszczace to gwiazdki :)
 Pozdrowienia dla was wszystkich :)