Obserwatorzy

wtorek, 14 grudnia 2010

Świąteczna manufaktura część 2 :)

Kolejna część świątecznego szału :) filcowe dzwoneczki. Kolorowe. Każdy miał być inny. Więc jest :)
zapewne widzicie ze wszystkie zdjecia są takie same...robiłam je na szybciutko, bo zaraz szły do oddania. Jeszcze pare takich perełek mam :)

piątek, 10 grudnia 2010

Świąteczna manufaktura :)

Ostatnio zaniedbuję bloga, bardzo ubolewam że nie zaglądam już do Was tak często jakbym chciała :( ale obowiązki, obowiązki, obowiązki. Uczelnia wymaga i całe szcęścia zamówienia od dobrych ludzi są :) świąteczna manufaktura się tworzy, i stąd to "zacofanie", ale wrócę, kiedy skończę najpilniejsze zamówienia :)
Niestety internetu w akademiku ciągle nie mam, i korzystam z internetu chłopaka (ten to ma cierpliwość, naprawde :))
Tak na szybko zrobione zdjęcie, ale wszystko dobrze widać :)

wtorek, 7 grudnia 2010

Losowanie :)

Przedłużyło się...wiem wiem okropna jestem, ale to po prostu z nawału prac i braku dostępu do stałego neta :)
Dlatego mimo moich szczerych chęci, nie dałam rady wydrukować i losować, musiał to zrobić Pan Random :) w candy wzięło udział 40 osób :) za co serdecznie dziękuję. Bardzo się cieszę że odzew był tak duży. Tak jak wpsominałam  wcześniej pracę wyślę w przyszłym tygodniu, ponieważ teraz muszę się uporać z nawałem zajęc na uczelni i zamówień, które spadły na mnie nieoczekiwanie (na całe szczęście, bo przyniosą troszkę pieniążków). No ale nie przedłuzając. W liczbie komentarzy widzicie 42, ale to dlatego ze jeden jest mój, a jolcia wpisała dwa komentarze. Więc Pan random wylosował numerek
pod tym numerkiem komentarz zostawiła Pappu, którą proszę o troszkę cierpliwości :) i wysłanie mi adresu na j.kakol22@gmail.com, napisz mi jeszcze jakie lubisz kolorki :)
Dziękuję Wam dziewczyny za odzew, za niedługo kolejne candy :)
A tutaj żeby nie było, ze tylko narzekam a nic nie robie :) Bombisko na zamówienie :)


niedziela, 5 grudnia 2010

Czerwone korale, po raz kolejny :)

Korale z filcu zrobione na zamówienie...co ciekawe mam je zrobić w trzech egzemplarzach więc od czerni i czerwieni już mi się kręci w głowie :) Filcowane oczywiście na mokro, więc moje ręce wyglądają jak dłonie 60 latki a nie 22 :) ale to nic, grunt, ze z efektu jestem zadowolona. Przypominam, ze do dzisiaj do 23.30 można się zapisywać na candy :)

Swoją drogą wczoraj miałam bardzo miły wieczór :) poczułam sie doceniona jako twórca (z braku lepszego słowa, używam tego, bo wytwarzacz brzmi nienajlepiej :P ) mam zamówienie na 22 bombki...plus te korale, nie wiem kiedy je zrobie..ale mają być na  wczoraj, a najlepiej na piątek...dużo pracy mnie czeka, więc uprzedzam, ze niespodziankę candy wyślę niestety dopiero w przyszły poniedziałek :( bo nie jest jeszcze dokończona :( Pozdrawiam serdecznie i życzę ciepłego dnia :*

piątek, 26 listopada 2010

Anioły są wśród nas- wyzwanie szuflady

Nigdy nie przepadałam za aniołkami. Szczególnie irytowało mnie, kiedy pojawiały się w walentynki, albo przed świętami. Było ich wszędzie pełno, kojarzyły mi się z marketingiem, i nie podobały mi się :)
Jednak kiedy założyłam blog, poznałam cudowne kobietki, które robią piękne aniołki  z duszą. Też chciałam jednego takiego zrobić. Moja praca składa się z dwóch części, pudełeczka i zawartości pudełeczka :) pudełeczko deco, natomiast anioł pierwszy filcowy jakiego udało mi się zrobić...wzbogacony moją krwią i 3 złamanymi igłami :) jest Rudy, tak jak Pat, której chciałam powiedzieć, ze mimo, ze mnie wkurza, denerwuje, i czasem mam ochotę wyrwać jej te rude śkuty, to dziękuję jej, że jest, znosi mnie i moje humory, czasem nic nie mówi tylko patrzy tymi niebieskimi oczami i prześwietla mnie jak rentgen :) dziekuje, że pomaga mi znosić czasem ciężką codzienność i mówi mi, kiedy nie mam racji...
Tutaj możecie sobie zobaczyć inne prace zgłoszone na wyzwanie szuflady, oraz zobaczyć co zaproponowały jego twórczynie :) Same cuda. A tutaj moje, mam nadzieję, że wpasuje się w temat wyzwania :)



niedziela, 21 listopada 2010

Słonie i candy, candy, candy :)

Mój pierwszy lampionik. Koniecznie ze słonikami, na które tak długo polowałam :) Nie będę sę rozpisywać, bo widać go dokładnie :) Uwielbiam go niesamowicie :)




No i caaandyyy :) chciałam zrobić je już wczesniej, ale tyle się działo, ze nie miałam kiedy :) Mój cukiereczek, pozostanie niespodzianką, jednak żeby nie było że całkowicie nie wiadomo co i jak, to zawiadamiam, ze będzie to coś filcowego.. :)

Losowanie 6.12, więc zostało malutko czasu. Ale stwierdziłam, że nie ma co przedłużać :) kto będzie chciał, ten i tak się zdąrzy zapisać.
Zasady takie jak zawsze
1. Podlinkowane zdjęcie (tego zielonego pudełeczka:)) z informacją o candy na waszych blogach
2. komentarz pod postem :)
3. Jeśli nie posiadasz bloga, to nic nie szkodzi możesz się zapiać, jeśli chcesz to podać link, gdzie umieściłaś info o moim candy. jeśli nie masz go gdzie umieścić, nie umieszczaj :) zostaw tylko adres mail :)
4. Dodanie mnie do obserowanych nie jest konieczne, ale pooglądasz mojego bloga i choć troszkę Ci się spodoba, to będzie mi bardzo miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Zapisy do 5.12 do 23.59 :)

sobota, 20 listopada 2010

Drugie życie chustecznika

Pierwszego życia nie pokazuję, bo nie zrobiłam zdjęcia. Był biały, nijaki, z źle zrobionymi cieniowanami...paskudny. Z nudów postanowiłam go pociapkować w kolorach wiosenno-jesiennych :)

Żałuję jedynie, że chusteczki z niego niestety się przydają :) przeziębienie nie odpuszcza, ale jak patrzę na ten chustecznik, i jakoś mi lżej, lubię go chyba :)



piątek, 19 listopada 2010

Wyzwanie szuflady ostatni dzwonek :)

Nie dałam rady wcześniej, więc łapię się na ostatni różowy dzwonek, ponieważ właśnie do dzisiaj można się zapisywać na wyzwanie szuflady :)
Piszę szybko i krótko, ponieważ zaraz wychodzę na autobus. Tutaj moja praca :)
Zdjęcie robione na szybciutko:) Broszka różowo-fioletowa, wykonana została dzisiaj w nocy :)Myślę, że pasuje do wyzwania, które było dla mnie prawdziwym wyzwaniem, ponieważ nie przepadam za różowym :)
Ok biegnę, bo spóźnię się na autobus ;) Pozdrawiam założycielkę wyzwania :) i wszystkie osoby, które biorą w nim udział :)

czwartek, 18 listopada 2010

Jesiennie..kolejny raz :)

Udało mi się :) pomęczyłam kochaną Kajkę :) Popytałam, zobaczyłam i zrobiłam :)Dziękuję za podzielenie się ze mną pomysłem i stronką z tutorialem :) Zachęcam Was do zaglądania na blog Kajki. Warto! 
Technika mi się spodobała niesamowicie tak jak wcześniej ta z gazą :) to moja pierwsza praca z ramkami, ale już mam pomysł na słonia w bordo :) zobaczymy co z tego wyjdzie. Niestety dalej nie mam internetu i korzystam z dobroci chłopaka. Mój blog ostatnio jest bardzo zaniedbany, ale staram się na niego zaglądać i odpowiadać na maile. Dziękuję za wszystkie Wasze miłe słowa, rady i wsparcie :) jesteście kochane! A tu to co udało mi się stworzyć :) Na pierwszym zdjęciu strasznie mi prześwietliło, ale przynajmniej kolorki wyszły takie weselsze :) Jednak realnie jest ciemniejsza.
Drewniana szkatułka decoupage. Motyw jesienny.

niedziela, 14 listopada 2010

Mikołaje na motocyklach - pomożesz?

Nie wiem, czy pisałabym o tym, gdyby nie fakt, że akcja ta tak mnie wzruszyła. Jest wiele, fundacji, wiele akcji charytatywnych i niestety wiele dzieciaków, które marzą o prostych rzeczach, których być może nigdy nie dostaną... Ja postanowiłam wziąć udział akurat w tej akcji. Jak część z Was wie, jestem moderatorką na portalu szafa.pl. Tam właśnie dowiedziałam się o akcji mikołaje na motocyklach, porozmawiałam z założycielką wątku i postanowiłam się włączyć i powiedzieć o akcji tylu osobom ilu będzie się dało. Nie zmuszam was, nie proszę o wiele. Wiem, że jest ciężko, że pieniążki niestety nie wiszą na drzewach, ale jeśli możecie wesprzeć akcję choćby złotówką, lub zabawką, której wasze dziecko już nie używa, a jest jeszcze w dobrym stanie, to proszę podzielcie się. Jeśli same nie możecie, to powiedzcie o akcji znajomym. Jest tyle biednych dzieciaczków, tyle nieszczęśliwych dusz, tyle smutnych pyszczków, a wystarczy odrobina ciepła, by wywołać uśmiech i zapalić płomyczek radości w sercach :) Podaję Wam dwa linki. Jeden do listów do św Mikołaja pisanych przez część dzieci, a drugi do wątku na forum, na którym wszystko jest dokładnie opisane i udokumentowane. Podzękuję Wam jeśli przekażecie informacje dalej. Swoim znajomym, lub na swoim blogu. Niech ludzie wiedzą, że mogą pomóc, że można zrobić coś wielkiego, kiedy jest się razem, że po prostu można jeśli się chce!
Tutaj mozecie przeczytać listy do św. Mikołaja...uprzedzam- wyciskacze łez
A tutaj dyskusja na forum. Gdyby któraś z Was chciała pomóc...a nie miała konta na szafie. proszę dać  mi znać, a ja przekażę założycielce watku, które dziecko zostało "wybrane". 
Mój mail j.kakol22@gmail.com
Razem możemy więcej.
Podaję jeszcze adres aukcji na allegro. Zeby pokazać, że naprawde każda złotówka się liczy!
Allegro